ostatni raz bylam w cyrku, jesli dobrze pamietam, 30 lat temu, z moimi malymi wtedy dziecmi, chcac im zapewnic hmmm... kulturalna rozrywke powiedzmy tak... :D pamietam, ze bilety byly drogie, ale nicha, czego nie robimy dla naszych spadkobiercow, nie? nigdy nie wyobrazalam sobie, ze moge isc do cyrku za darmo, a wlasnie znajduje sie w nim i to na najlepszym miejscu... to co sie dzieje, to nic innego niz cyrk... a ta partia kachol-lavan, albo parafrazujac lekko tytul fantastycznej ksiazki jerome. k. jerome trzech panow w lodce nie liczac psa, partia 3 generalow i dziennikarza, to juz naprawde wysokiej klasy akrobacja...
w ostatnich dwoch kampaniach wyborczych pojechali po prawicy, likudzie i oczywiscie netanahu wiecej, niz niewybrednie, zapewniajac na lewo i na prawo, ze oni nie tacy, oni lepsi, oni nie rozdzielaja, oni nie oczerniaja, oni tylko lacza, oni beda miec inna, czysta polityke... netanyahu slaby, pozwala hamasowi kierowac naszym zyciem, porzucil mieszkancow poludnia kraju, nie dba o peryferie, nie interesuje go przemoc w sektorze arabskim i cala reszta...
nu, bylo dokladnie odwrotnie... pluli i oczerniali, w kazdym doslownie przemowieniu bylo obowiazkowo zdanko 'netanyahu ma 3 akty oskarzenia i jego miejsce jest w wiezieniu', nie bylo protestow z ich i ze strony calej lewicy i lewactwa na poster netanyahu ze stryczkiem na szubienicy, w ciagu sekundy przyjeli nowe okreslenie na prawicowe partie w israelu 'kahanistim', ktore wydala z siebie ta lewaczka stav shaffir i od tego momentu lecialo tez w kazdym przemowieniu 'netanyahu i jego kahanisci' i oczywiscie zapewnienia 24/24 jak to netanyahu niszczy demokracje w israelu i zaraz doprowadzi do wojny domowej...
w obu ostatnich wyborach dostali na takich kampaniach ogromna ilosc mandatow, praktycznie ta sama, jak likud i prawica... po pierwszych wyborach gantz pijany 'zwyciestwem' w pol godziny po ogloszeniu pierwszych wynikow dal nam mowe zwyciestwa i zrobil z siebie publicznie idiote... po drugich wyborach byl juz ostrozniejszy i poczekal chyba jeden dzien... ale tez orgia radosci, zwyciezylismy, jestesmy najwieksza partia, teraz wam pokazemy i natychmiast, jeszcze przed otrzymaniem mandatu do stworzenia rzadu od prezydenta, dostalismy wiadomosci, jak to w tempie, nawet przed stworzeniem rzadu, beda probowac przejac wladze w knesset usuwajac przewodniczacego knesset i dwoch przewodniczacych waznych komisji w naszym parlamencie...
nu, to ogromne zwyciestwo, mimo oswiadczen, ze ich blok ma 57 mandatow, a prawicowy tylko 55, okazalo sie nie takim ogromnym, kiedy podsunieto im pod nos, ze te 57 mandatow to maja tylko z poparciem partii arabskich...
oprocz tego zdaja sobie w glebi duszy sprawe z tego, ze doswiadczenia politycznego maja razem zero, wiec ktos tam u nich chyba dostal juz podczas kampanii wyborczych zadanie obserwowania co robi netanahu, przebiegly polityczny lis z ogromnym doswiadczeniem... i zaczeli malpowac... pierwsze co zauwazylam, to po stwierdzeniu netanyahu, ze bedzie konieczna duza akcja w gazie, ktora w koncu zniszczy hamas, 3 generalow, ktorzy dowodzili wojskiem w poprzednich takich operacjach i sprzeciwiali sie silnemu uderzeniu, nagle zaczeli nas zapewniac, ze taka akcja jest konieczna, ze netanyahu chroni hamas, ale oni nie, ale skad, oni zniszcza hamas i tylko oni zapewnia w koncu spokojne zycie mieszkancom otef israel...
potem, po ich ogloszeniach w kazdy podstawiony im mikrofon, jak to oni sa teraz najwieksza partia i to ich 'my, my, my stworzymy rzad bez kahanistow, bez religijnych i bez netanyahu' po uslyszeniu netanyahu mowiacego spokojnie 'niech beda pierwsi, niech gantz sie napoci przy probach stworzenia rzadu, niech poniesie fiasko' pomysleli, ze moze on wie cos, czego oni jeszcze nie wiedza... wiec w ciagu paru godzin uslyszelismy w wiadomosciach, ze partia kachol-lavan jest zainteresowana w tym, zeby netanyahu jako pierwszy otrzymal mandat do stworzenia rzadu...
nu, ale jest cos takiego w israelu jak prawo mowiace, ze prezydent musi najpierw oddac stworzenie rzadu najwiekszej partii albo kandydatowi, ktory dostal najwiecej polecen i tu juz zaczal sie problem dla generalow i dziennikarza... co robic? zapewnili sobie przeciez zalecenia ze strony tych malych partii i tej duzej, arabskiej, z ktora ladnie konferowali, przyrzekli, ze wypelnia przynajmniej czesc ich niesamowitych wprost zadan, dochodzac w tej sposob do tych 57 zalecen, wiec co robic?
duzo myslec nie musieli... the big obserwator posuniec netanyahu zwrocil im uwage na pogloski, ze jakoby w likudzie poproszono religijna partie yahadut ha-torah nie udzielic im poparcia u prezydenta, zeby netanyahu dopiero jako drugi dostal mandat do stworzenia rzadu... wow... to jest pomysl, pomysleli generalowie i dziennikarz i w tempie wykorzystali klotnie we wspolnej liscie arabskiej: mianowicie wczoraj prezdent badal ponownie, czy ta partia przyszla z zaleceniem 13 mandatow, czy tylko 10, bo wchodzaca w sklad tej listy partia bal'ad sprzeciwiala sie poparciu kachol-lavan... ahmad tibi zapewnil rivlina, ze to 13 mandatow, ale... dzisiaj rano, najprawdopodobniej po nocnej pogawedce z gantzem lub jego reprezentantem, zawiadomil prezydenta, ze to poparcie to tylko 10 mandatow... :D :D :D
a dzisiaj rano na spotkaniu z prezydentem partia yahadut ha-torah zawiadomila, ze w pelni popiera netanyahu na kandydata na premiera i na pytanie prezydenta, czy zgodzi sie siedziec w jednym rzadzie z number two w kachol-lavan lapidem litzman odpowiedzial: 'przypuszczam, ze nie bedziesz przyjacielem tego, ktory cie bije. lapid zadal nam smiertelny cios. reprezentuje spoleczenstwo, ktore bylo zdyskwalifikowane przez lapida i dlatego nie usune mojego veto'...
nu i teraz, po tym ogromnym oburzeniu w spoleczenstwie w sprawie porozumienia miedzy kachol-lavan a ta terrorystyczna wspolna lista arabska, dochodzi powoli do gantza, co zrobili, jak pokazali ich gole dupsko i znow zig zag i krok do tylu i zapewniaja nas teraz ze skad, ze nie bylo zadnego porozumienia, ze wogole nie ma nic w tym, ze juz im przyrzekli anulowac prawo kaminitza i jako wisienka na torcie zapewniaja, ze wrecz prosili aymana odeh o nie rekomendowanie gantza i ten odeh zrobil to 'wbrew prosbie gantza'...
wow... musze przyznac, ze 3 generalow i dziennikarz nawet lepiej troszcza sie o napiecie, rozrywke i gdybania w rozwiazywaniu tej plataniny, niz mahmoud i odeh i tibi razem wzieci... :D
dochodzi do tego jeszcze sprawa rivlina, ktory mozliwe, ze tez dziala niezbyt neutralnie, co powinno byc jego obowiazkiem, ale jak wiadomo, nasz prezydent ma rachunek z netanyahu, ktory sprzeciwial sie swego czasu wybrania go na prezydenta i jest czlowiekiem lekko msciwym... podobno w srode prezydent ma oglosic jego decyzje, komu przekazuje jako pierwszemu, zadanie stworzenia nowego rzadu...
kto umie liczyc do 61 rozumie, ze w tej chwili ani gantz ani netanyahu nie sa w stanie stworzyc rzadu, nawet rzadu wlasnie 61 mandatow... kazdemu z nich potrzebny jest lieberman, ktory plawi sie teraz ze szczescia nad jego pozycja decydujacego o losie panstwa... rozumiecie... partyjka z 8 mandatami, dlugo nie demokratyczna, bo tam nie bylo nigdy prawyborow, tam jest jeden dykatator, ktory decyduje o wszystkim i jak jest w dobrym humorze, to zawiadamia o jego decyzjach reszte czlonkow jego partii i wydaje rozkazy, kto gdzie ma dzialac i kiedy i co powiedziec...
nu i pozostaje nam jeszcze obraz naszych partii lewicowych i lewackich... z dluga, wieloletnia historia oczerniania netanyahu, takich partii prawicowych jak dosc radykalna otzma yehudit i zupelnie nie radykalna, ale prawicowa partia ha-bait ha-yehudi i obecna yamina: chca panstwa halacha, dyskwalifikuja arabow, sprzeciwiaja sie powstaniu 'panstwa palestynskiego', nie zapominajmy o nagonce na rafi peretza i tych manipulacji dziennikarza zwiazanych z rabinem naumbergem i teraz ta niesamowita historia z opieraniem sie na wrogich israelowi, dzialajacych pod dyktando ramalli partii arabskich... 3 generalow, walczacych przeciwko wrogom israela na polu bitwy, ktorym przeszkadzali 'kahanisci' teraz opieraja sie na tym wrogu popierajacym terror i zabijanie zydow, ktory jak widac zupelnie im nie przeszkdza i co? i cisza kompletna ze strony tej naszej lewicy i lewactwa... nie tylko ze nie ma najmniejszej krytyki, ale jak probowalo sie zadac pare pytan takim czlonkom kachol-lavan jak moshe yaalon, yoaz hendel, czy zvi hauser, dumnie przedstawionych przez gantza jako prawica i dowod na to, ze w jego partii kazdy ma miejsce, dla kogo israel jest na pierwszym miejscu, ci czlonkowie tej partii odmowili wywiadu... co znaczy odmowili: odkladali sluchawke, jak slyszeli, ze to prawicowy dziennikarz do nich dzwoni, a jeden wogole wylaczyl telefon i jak sharon gal dzwonil to byl automatycznie przelaczany na pozostawienie informacji... odwazni sa, nie? :D :D :D
wiec jak wyglada sytuacja w tej chwili, na moj czulentowski rozum: kachol-lavan dalej stanowczo odrzuca netanyahu, nawet nie sa gotowi na spotkanie z demokratycznie wybranym premierem i odrzuca partie religijne... lieberman odrzuca partie arabskie i partie religijne i rowniez meretz... likud odrzuca zadanie kachol-lavan o wymiane netanyahu i odrzuca udzial partii arabskich w rzadzie, partie religijne odrzucaja lapida...
jesli ktos, nawet w ostatniej chwili, nie zejdzie z tego wysokiego drzewa, na ktore weszli, za 3 miesiace rozpoczynamy trzecia runde wyborow...
a tymczasem mamy juz pierwsze wyniki tych niesamowitych wprost wyborow: z bialego domu mowia, ze z powodu tych wyborow i duzej niewiadomej co dalej, ogloszenie planu pokojowego donalda the first zostaje tymczasem odlozone...
- partia yamina przekazala prezydentowi jej pelne poparcie dla netanyahu jako ich kandydata na premiera... ayelet shaked powiedziala rivlinowi, ze w jego roli jako 'przedszkolanka' musi powiedziec innym partiom, ze maja powstrzymac bojkoty i sprobowadz dojsc do rzadu jednosci... na pytanie rivlina, czy bedzie negocjowac z benny gantzem odpowiedziala: 'jesli przekazesz stworzenie rzadu benny gantzowi nie bedziemy prowadzic z nim negocjacji, jestesmy zobowiazani do przewodniczacego obozu narodowego netanyahu. jesli mandat bedzie przekazany ganzowi, blok prawicowy zbierze sie i omowi dalsze kroki'...
(https://besttv232-ynet-images1-prod.cdn.it.best-tv.com/PicServer5/2019/09/23/9501948/950194701001297640360no.jpg)
- partia avoda-gesher polecila prezydentowi benny gantza na premiera kraju... amir peretz: 'przyszedl czas na zmiane rzadu w israelu. przez ponad 10 lat bylo tu porzucenie spoleczne i zalecamy benny gantza, poniewaz narod potrzebuje stabilnosci'...
aha... bo niby nie ma stabilnosci?
(https://img.wcdn.co.il/f_auto,w_700,t_18/2/9/3/1/2931606-46.jpg)
- oboz demokratyczny, ostatnia partia na liscie spotkan, rowniez zarekomendowala teraz prezydentowi benny gantza na premiera panstwa...
(https://besttv232-ynet-images1-prod.cdn.it.best-tv.com/PicServer5/2019/09/23/9502368/95023660991297640360no.jpg)
- jak podaja teraz, netanyahu dostal 55 rekomendacji, gantz 54 i rivlin najprawdopodobniej przekaze netanyahu jako pierwszemu stworzenie rzadu...
- ayman odeh, przewodniczacy wspolnej listy arabskiej, w wywiadzie dla new york times: 'zakonczylismy kontrole netanyahu nad israelem. zadecydujemy, kto bedzie nastepnym premierem israela'...
troche ci ayman te 13 mandatow uderzylo do glowy...
po zakonczeniu konsultacji prezydent rivlin wezwal netanyahu i gantza do jego biura dzisiaj wieczorem na godzine 20:00... netanyahu potwierdzil jego przybycie...
a israelczycy jak israelczycy... juz sa smichy... znalazlam na stronach spolecznosciowych:
kachol-lavan: bibi wciagnal panstwo w niepotrzebne wybory, zeby sie uratowac! to zamach przeciwko demokracji! powinien byl oddac mandat prezydentowi, zebysmy my go dostali!
spoleczenstwo: macie racje. tutaj prezydent, tutaj mandat. wezcie.
kachol-lavan: ale najpierw bibi
i jeszcze jedno :D
bibi: ja wygralem wybory
kachol-lavan: nie! ja wygralem wybory
bibi: pozwolcie mi utworzyc rzad
kachol-lavan: nie! dajcie mi utworzyc rzad
bibi: dobrze, dajcie mu utworzyc rzad
kachol-lavan: nie! dajcie mu utworzyc rzad pierwszemu
bibi: ok...
daje wam slowo, ze sie nie zdziwie, jesli te handelki byly zaplanowane przez netanyahu, zeby wlasnie otrzymac jako pierwszy mozliwosc utworzenia rzadu i jak jeszcze lieberman zmieni zdanie w obliczu tego poparcia/nie poparcia przez partie arabskie i dojda do porozumienia i jakiegos kompromisu z yahadut ha-torah, to jeszcze gantz i lapid moga wstac jednego poranka do gotowego rzadu bez ich udzialu... to by dopiero byla sensacja... :() :() :()
- kachol-lavan: 'poparcie wspolnej listy to zamach swiadomosciowy wykonany przeciwko partii'...
nu, w koncu wam wpadl asimon? bo przeciez chcieliscie tego poparcia i wy i prasa... od chwili rozpoczecia tworzenia bloku prawicowego i lewicowego przez was i media, jeszcze przed samymi wyborami i rowniez po nich, jak ogloszono wyniki, twierdziliscie wy i prasa, ze wasz blok dostal 57 mandatow, wiec jest wiekszy niz blok prawicowy, tylko ze wtedy praliscie mozgi spoleczenstwu i milczeliscie o tym, ze te 57 mandatow to razem z partiami arabskimi... wtedy wam to bardzo pasowalo, to wam wlasciwie pasowalo do wczoraj, nawet uzgadnialiscie warunki tego poparcia dla was z odeh i tibi... wczoraj, jak wybuchlo oburzenie wszystkich normalnie i trzezwo myslacych israelczykow i nawet czesci lewicowych dziennikarzy, doszlo do was, co zrobiliscie... nu, za pozno juz...
i git... teraz dostajecie to, co robiliscie netanyahu i prawicy przez ostatni rok... i jeszcze poczekamy na wyniki shimua...
- netanyahu: 'powiedzmy uczciwie, nikt nie dostal dostatecznie duzo mandatow do stworzenia rzadu samemu, wzywam do utworzenia szerokiego rzadu jednosci'...
- netanyahu: 'sa propozycje posrednictwa naprzeciw gantza, ale nie ma bezposrednich kontaktow'...
- dziennikarz amit segal podaje, ze parlamentarzysci frakcji likudu zaproponowali, zeby przyjac mandat od prezydenta i natychmiast go zwrocic... yariv levin: 'nie wolno przeciagac czasu'...
- gantz potwierdzil jego przybycie do rezydencji premiera na spotkanie z netanyahu dzisiaj wieczorem...
- ciezkie rozruchy miedzy studentami uniwersytetu bir zeit i silami bezpieczenstwa przy wjezdzie do al bireh... 'studenci' rzucaja petardy i kamienie, podpalaja opony i cahal odpowiada srodkami do rozpraszania tlumow... jest kilku rannych arabow...
(https://pbs.twimg.com/amplify_video_thumb/1176089994395574273/img/ig4e45ow4rl5YyAr.jpg)
i ciag dalszy w naszej polityce...
- lieberman: 'wlasnie zakonczylem spotkanie z benny gantzem, przewodniczacym partii kachol-lavan. wyminilismy opinie. w razie potrzeby bedziemy rozmowiac znow.'... gantz wydal to samo oswiadczenie, slowo w slowo...
- amit segal donosi, ze w tej chwili odbywa sie w jaffo spotkanie miedzy liebermanem i 'zaufanym' lapida...
- sedzia hanan meltzer, przewodniczacy centralnej komisji wyborczej: 'czuje ulge, ze wyniki wyborow nie pozwalaja na wiekszosc w sprawie prawa ograniczenia wladzy sadu najwyzszego'...
tak, wiadomo nam wszystkim, zescie odetchneli z ulga... nu, w koncu sie wam ta samowolnie wzieta wladze ograniczny...
- w zwiazku z inicjatywa partii kachol-lavan w sprawie usuniecia przewodniczacego knesset yuli edelsteina jeszcze podczas posiedzenia zaprzysiezenia 22 knesset, lieberman podczas rozmowy z edelsteinem powiedzial mu, ze jak dlugo ogolna sytuacja knesset nie bedzie jasna, israel beiteinu nie bedzie popierac usuniecia go ze stanowiska... kachol-lavan zwrocila sie wczesniej do partii israel beiteinu z prosba o poparcie w usunieciu edelsteina i otrzymala odmowe...
- yuval steinitz, minister energii, o tworzeniu rzadu: 'celem jest szeroki rzad jednosci z kachol-lavan. likud przynosi ze soba partie religijne i yamina. gantz przynosi ze soba partie pracy i meretz'...
wow... to lieberman pozostaje bidula sam na tym drzewie, na jaki wlazl? :D
- zeev kam, dziennikarz kanalu kan podaje teraz, ze oczekuje sie, ze prezydent rivlin powie gantzowi i netanyahu, ze jest gotowy poczekac az do po rosh hashanie z przekazaniem mandatu, jesli potrzebuja czasu na rozwiniecie miedzy nimi kontaktow dla stworzenia rzadu jednosci... jesli obaj, albo jeden z nich, nie przyjma tej propozycji, rivlin przekaze jednemu z nich ten mandat juz w srode...
- lieberman: 'nie bede czescia rzadu, w ktorym beda siedziec ultraortodoksyjni, skrajnie prawicowi, wspolna lista arabska albo oboz demokratyczny'...
aha... wiec likud nie zrezygnuje z yamina, w ktorej znajduja sie ci 'skrajnie prawicowi' jak smotrich i ktora przynosi do bloku prawicowego 7 mandatow, nie zrezygnuje z shas, ktora przynosi 9 mandatow i nie z yahadut ha-tora, ktora ma 8 mandatow, inaczej bez yamina i yahadut, nawet jak zostanie ten mniej ortodoksyjny shas, likudowi pozostaloby 40 mandatow...
jesli gantz poszedlby na twoje zadania, to zostalaby mu tyko partia pracy z ich 6 mandatami i powiedzmy, ze poszedlby na kompromis i zgodzil sie na shas jeszcze, to w sumie kachol-lavan mialaby 48 mandatow... nu i oczywiscie musialby zlamac swoje przyrzeczenie nie tylko jego wyborcom, ale przede wszystkim jego wspolnikom do przestepstwa lapidowi, yaalonowi i ashkenazi...
i zalozmy, ze obie te partie zgodzilyby sie na cos takiego, to razem mialyby piekna wiekszosc 88 mandatow w knesset... myslisz, ze potrzebowaliby twoich 8 mandatow?
nu, do czegos takiego po prostu nie dojdzie... juz jeden raz zmusiles kraj do ponownych wyborow i teraz robisz to ponownie szantazujac obie partie... ale jesli stanie sie cud i obie partie dojda do jakiegos porozumienia, to mam nadzieje, bede sie o to modlic, zeby nie wzieli ciebie do tego rzadu jednosci, bo dawno nie widzialam juz w naszej polityce takiego dranstwa, jak ty...
- kanal 13 teraz podaje, ze ahmad tibi ustosunkowal sie do video, w ktorym popiera marwana barghouti, odsiadujacego 5 dozywoci za mordowanie zydow: 'za 10 lat barghouti bedzie w przywodztwie palestynskim. etzel i lehi byli terrorystami, ktorzy wysadzali w powietrze rynki i w waszych oczach sa bohaterami'... i jeszcze ustosunkowal sie do zalecenia prezydentowi kandydatury gantza przez wspolna liste arabska: 'nie ma bezplatnych zalecen'...
niezle nie?
- gantz i netanyahu w rezydencji prezydenta...
(https://rotter.net/User_files/forum/5d88f9041a318e761.jpg)
maja miny, jakby ich rivlin zgwalcil do tego uscisku dloni...
(https://img.wcdn.co.il/f_auto,w_700,t_18/2/9/3/1/2931896-46.jpeg)
jak podaja teraz, do rivlina, gantza i netanyahu przylaczyly sie zespoly tych dwoch ostatnich...
spotkanie trwa i teraz zaczyna sie gdybanie, czy przybycie tych zespolow, negocjacyjnych(?), oznacza ze doszli to jakiegos podstawowego porozumienia i zaczynaja rozmawiac kto w czym ustapi i z jakich partii zrezygnuje...
ja nie moge... raviv drucker w nastepnych fake new: 'jest obawa w kachol-lavan, ze gantz i netanyahu poniosa fiasko i lieberman utworzy rzad'...
drucker juz nie wie gdzie sie podziac... wszystkie jego marzenia sie rozwalaja... netanyahu nie pojdzie do wiezienia, jest mozliwosc ze stworzy rzad z gantzem i nawet bedzie pierwszy... wiec teraz wali jakis idiotyzm, chyba zeby zastraszyc israelczykow, tylko kto sie na to nabierze?
z kim niby lieberman ma siedziec w rzadzie? z samym sobia? z obozem demokratycznym, ktory juz dyskwalifikowal? z partiami religijnymi? z gantzem, bo likud napewno nie pojdzie z nim? ciagle nie bedzie mial 61 mandatow... ten drucker powinien poszukac psychologa, psychiatry, a najlepiej to powinni go zamknac w zakladzie dla oblakanych, bo zaczyna byc juz niebezpieczny dla otoczenia...
teraz podaja, ze rivlin wyszedl z pokoju i zostawil gantza i netanyahu na rozmowe w 4 oczy...
gadaja juz dwie godziny... ciekawe, co z tego wyjdzie...
dalej uwazam, ze jestesmy w drodze do 3 wyborow...
w tej chwili powiedziano nam, ze skonczyli gadac w 4 oczy i zawolali prezydenta spowrotem do pokoju... :D
teraz mamy wspolne oswiadczenie:
'w nastepstwie apelu prezydenta, premier benjamin netanyahu i przewodniczacy partii kachol-lavan benny gantz, dyskutowali miedzy soba o drogach do promowania jednosci israela i uzgodnili, ze szefowie zespolow obu partii spotkaja sie jutro. prezydent zaprosil obu na dodatkowe spotkanie w srode wieczorem w jego rezydencji. premier netanyahu i przewodniczacy partii kachol-lavan podziekowali prezydentowi za jeo wazna role, ktora pelni w tym czasie'...
aha... nu, podpisali obaj to oswiadczenie, wiec jest jakis postep...
mozna isc spac, na dzien dzisiejszy przedstawienie w moim mocarstwie zostalo zakonczone... :D
jeszcze nie koniec... :D :D :D
rzecznik likudu teraz: 'premier netanyahu poinformowal teraz telefonicznie wszystkich szefow obozu narodowego o jego spotkaniu z prezydentem panstwa i z benny gantzem. premier podkreslil, ze spotkanie bylo rzeczowe. premier powiedzia szefom bloku, ze podkresil na spotkaniu, ze reprezentuje caly oboz narodowy, dziala w jego imieniu i prowadzi negocjacje w imieniu calego bloku: jestem zobowiazany do tego, co wam przyrzeklem'...
nu, nie widze sytuacji, w ktorej netanyahu zdradzi swoich sojusznikow... nie widze sytuacji, w ktorej netanyahu zgodzi sie ustapic premierostwa gantzowi, napewno juz nie jako pierwszemu, jesli doszloby do tego idiotyzmu z rotacja... nie widze sytuacji, w ktorej gantz godzi sie na siedzenie w rzadzie z partiami religijnymi i nie widze sytuacji, w ktorej netanyahu odsuwa sie od partii yamina...
blok prawicowy jest silny i zjednoczony z dokladnie wyznaczonymi celami... ten blok lewicowy, ich glowna partia kachol-lavan, rowniez ten sztuczny oboz demokratyczny laczy tylko jedno: nienawisc do netanyahu i chec przejecia wladzy... troche malo, zeby stworzyc rzad i poprowadzic panstwo...
70% spoleczenstwa jest prawicowe, mniej lub wiecej, ale prawicowe... teraz zobaczyli, co oznacza ten blok lewicowy prowadzony przez kachol-lavan: sojusz mniej lub bardziej otwarty z wrogimi partiami arabskimi, zaprzestanie rozwoju i budowy w judei i samarii, ewentualny powrot do negocjacji z mahmoudem de autonomia, ktory skonczy sie fiaskiem jak wszystkie poprzednie i tylko bedzie kosztowac nas pieniadze i czas, odsuniecie rozwiazania z iranem, co tylko doprowadzi do wiekszego niebezpieczenstwa dla israela...
nu, spotkaja sie pare razy, kawa i sandwiche israelskie sa swietne, pogadaja, poklepia sie po ramionach i potem pojdziemy do 3 wyborow... i tym razem mysle, ze israelscy wyborcy likudu i prawicy nie pojda na plaze, zamiast do urn wyborczych i wybiora madrze...
i gantz do jego partii:
'do moich parlamentarzystow.
jak wiecie, na prosbe przydenta spotkalem sie dzisiaj wieczorem w jego rezydencji z premierem.
na spotkaniu mowilo sie duzo o jednosci (przypominam, ze takie sa nasze poglady od dnia naszego powstania). na spotkaniu wyjasnilem, ze droga do jednosci prowadzi przez istote i przez to, co obiecalismy spoleczenstwu, ktore nas wybralo. spoleczenstwo wybralo zmiane i nie mamy zamiaru zrezygnowac z przywodztwa, zasad i naszych naturalnych partnerow na tej drodze.
jutro spotkaja sie na pierwsza rozmowe tylko zespoly likudu i kachol-lavan'...
nu, co powiedzialam? :D :D :D tylko zespoly powiedzial gantz, nie wspominajac tego zaproszenia rivlina na srode...
i tak jak kachol-lavan twierdzila, ze maja wiekszosc mandatow nie wspominajac wygodnie, ze to tylko w sojuszu z partiami arabskimi, tak teraz twierdza, ze 'spoleczenstwo' wybralo zmiane... nu, nie spoleczenstwo, tylko czesc spoleczenstwa gantz i obawiam sie, ze ta mniejsza czesc spoleczenstwa... i tak mysle, ze jak po shimua okaze sie, ze duzo zarzucic netanyahu nie mozna i dojdzie do 3 wyborow, to jako ze juz wiadomo o waszych umowach ze wspolna lista, dostaniecie najprawdopodobniej duzo mniej glosow... nu i bedziecie musieli zaczac ciezko pracowac nad nowymi fake oskarzeniami przeciwko netanyahu...
a z ta jednoscia, to tez troche nie tak, bo dyskwalifikujac cale sektory, jak ten religijny i silnie prawicowy, to te wasze dazenie jest rowniez falszywe...