Balkonic.com

Main => Haifska Diaries => Topic started by: dana on February 09, 2020, 02:20:58 PM

Title: Wizyta u lekarza...
Post by: dana on February 09, 2020, 02:20:58 PM

Kazda wizyta u mojega lekarza to _Wydarzenie_.  Rowniez tym razem. Pelno pacjentow tak w poczekalni nr. 1 jak i w poczekalni nr. 2

(https://i.imgur.com/fuQcB0G.jpg)


Ja sobie spokojnie rozmawiam z czekajacymi pacjentami. Jedna pani prosi, zebym z nia weszla do gabinetu jak przyjdzie jej kolej. Ona nie zna hebrajskiego, a lekarz nie zna rosyjskiego. Weszlam z nia i wyjasnilam, ze jestem tu w roli tlumaczki.
Tlumacze nazwe jednego lekarstwa za drugim i za trzecim. Ona zwleka, wiec grzecznie wyszlam.

Pytam sie nastepnej pani w poczekalni czy potrzebuje tlumaczki. Nie! odpowiada. A znasz aby hebrajski? Nie znam, odpowiada. No, to jak sobie dasz rade? Przez telefon! Okazuje sie, ze jest jakas totalnie super metoda dla nie wladajacych jezykami. Pacjentka w gabinecie lekarza dzwoni do innego lekarza, ktory zna i rosyjski i hebrajski. Tenze dwu-jezyczny lekarz tlumaczy naszemu doktorowi o co pacjentce chodzi i co ona ma namysli - rowniez przez telefon (ma sie rozumiec). Pomyslunek bardzo mi sie spodobal. Do dzis sie zastanawiam jak taka metode mozna zaadoptowac do innych lingwistycznych problemuf.

(https://i.imgur.com/RJ8SYrT.jpg)


Ja sie zastanawiam na temat lingwistyki, a pani obok mnie zagaduje, po rosyjsku oczywiscie, bardzo cichutkim i lagodnym glosem. Po jakims czasie zorientowalam sie, ze ona mi proponuje ulotke Jehova's Witnesses. Ja jestem osoba uprzejma, wiec ulotke przyjelam. Albo sie przyda albo nie.

(https://i.imgur.com/MGXSWkH.jpg)


Nagle widze, ze jedna z pacjentek zostawila swoj sliczny szmaciany plecaczek. Lekarz otwiera drzwi i zaprasza mnie do swojego gabinetu.Tutaj ktos zostawil sliczny szmaciany plecaczek! Nie martw sie, ona wroci.

Jako, ze jednakowoz i aczkolwiek w koncu nadeszla moja kolejka, wchodze do gabinetu. Prawie zdazylam usiasc. I prawie natychmiast drzwi sie otwieraja, wpada jakas pani i domaga sie wizyty u doktora Bergmana. Tutaj go nie ma odpowiada moj Dr. Poczym dodaje: od kiedy tu jestem nie bylo tutaj Dr. Bergmana. Psycholog! warknela rozgniewana niedoszla pacjentka. Od kiedy tu jestem nie widzialem psychologa na tym pietrze. Psycholog jest na 3-cim pietrze. Niedoszla pacjentka zmywa sie ostentacyjnie. Prawie natychmiast wpada jednojezyczna pacjentka i mowi, ze zapomniala o jednym lekarstwie. Ja grzecznie tlumacze, ze ona potrzebuje lekarstwo na rozrzedzenie krwi. Moj Dr. z gory wiedzial, ze ona wroci i juz mial przygotowana recepte. Pani z gesta krwia wychodzi. Lekarz i ja zaczynamy chichotac.

A ja juz zdazylam zapomniec po jaka cholere ja tam w ogole poszlam. Pewnie dla rozrywki. Lepsza niz Grey's Anatomy.

(https://i.imgur.com/goQbT6v.jpg)


U nas atmosfera wrze: Umowa Stulecia, wybory 1.3 albo nawet 1.4 - obysmy unikli tej zarazy! Izraelska zakladniczka wrocila ze Zwiazku Rad do Izraela. Pomocni byli w tej sprawie Dwaj Panowie: Netahnyahu i Putin.


Slowniczek wyrazen hebrajskich

Adżenda
Alibi

Babele (= Bubale)
Babelim (= Bubbles)

Debili
Flektrokardiograma
Frenc Kafka
Indikacja
Kof of tea
Konspirator
Lakuna

Meczukmak
Merczandajz

Pargament
Pasimi
Pompeu
Potencjal

Refublika
Relewanti

Skiperit
Specifi

Triger
Upcza!
Wintedż
Yachta

Danka Agencja Prasowa doniosla



Title: Re: Wizyta u lekarza...
Post by: lipniaczek on February 10, 2020, 01:47:14 AM
...ja sie fczuwam, a tu koniec... znaczy beda teraz krotsze i czesciej?... bo praktycznie kazdy tydzien Haifskiej obfituje w mase wydarzen... ze jeszcze jej nie dali tego kontraktu na serial telewizyjny... zagubieni ci dzisiejsi odkrywcy...
???
Title: Re: Wizyta u lekarza...
Post by: Haifska on February 10, 2020, 04:36:14 PM
Lipniaczek, serce moje! Z pewnosscia nie ma konca!!! Ale ja Ci powiem, dzis przyszla sprzataczka. Juz mi chciala szuflady przewrocic do gory nogami i zrobic mi _jej_ balagan. Ja potrzebuje cos zrobic z _moim_ balaganem. Wiec jak moja ukochana sprzataczka splyenela, pokrzepilam sie goraca zupa i zabralam sie do roboty. 1. Amazon Prime: - oni zlote gory obiecuja zeby sie tylko do tego zapisac. No, na naleganie Spadkobiercy, czyli Biednego Dziecka - zapisalam sie. Cokolwiek chcialam kupic, to oni albo nie chcieli wyslac do Izraela, albo chcieli $ 265 (amerykanskich)!!! - co sie rowna mniej wiecej $ 865 kanadyjskich za kilka kostek bulionu. Wygrzebalam sie z tej wysylki, przeslalam prezenty Spadkobiercy mojego Spadkobiercy, czyli do Ezusia. Potem sie wzielam za honor i poszlam porzadkowac jakies tam polki w szafie. Najpierw musialam znalezc drabine, bo sprzataczka upiera sie przy swoich porzadkach a nie moich. Znalazlam. 3 polki uporzadkowalam. Teraz jestem wykonczona. Kto wymyslil ten system???? Ale znalazlam przypadkowo maseczki na pysk, w razie gdybym sie wybrala do Chin, a nawet dwie maseczki, ktore wygladaja b. podejrzanie jak by byly z serialu telewizyjnego. Pewnie Lipniaczek maczal w tym rece. Juz wiecej nie moge, na dzisiaj, wiec chyba pojde ogladac kto kogo obelgami obrzucil w zwiazku z wyborami 3.1, ktore sie byc moze nawet zamienia w wybory 4.1 Beni vs. Beni. Moze byc np. lepiej, ale nie jest. Juz nie mowiac o tym potfornym mrozie!!!! Kto to slyszal, zeby na Ziemi Swietej bylo tak zimno? Ja sie w taka pogode nie bawie. Za to uslyszalam jak jakas pani z wydzialu Prasy, zapytala sie kogos z innej Prasy, czy naprawde mozna ta pogode nazywac Global Warming, skoro jest tak zimno? Odpowiedz przyszla natychmiast: to jest pytanie warte Trumpusia. Nu, szojn. Ide sie napic goracej herbatki i bede ogladac te przed-zawody.
Lipniaczek, bede w Torontowie przez 3 tygodnie. Nie chcialbys pojechac na Wschod? Ja sie tylko pytam.
Narazie, pa, paka paka,
Danka, ta z Agencji Prasowej
Title: Re: Wizyta u lekarza...
Post by: lipniaczek on February 11, 2020, 06:59:56 AM
 ;D Dostalem bisa - osobisa!
O Najdonioslejsza!
I znowu dalas whiplash Danie Jeruszalaimskiej i znowu musze skonstatowac, ze
moj status osoby bardzo okupowanej nie pozwoli mi na chwilowe chocby przyjecie pozy szczesliwego turrysty... Chyba, ze mnie cos pierdyknie ze szczegolnym okrucienstfem i lekarz sie spyta czy mam pojecie co mi sluzy jako srodek uzdrowienczy, a ja na to dawaj pan wypad na zrownowazenie - i niech mi pokryje ubezpieczenie... Niestety, na takie pomysly sluzba zdrowia oferuje kaftanik dla swojego bezpieczenstwa...
???
Title: Re: Wizyta u lekarza...
Post by: dana on February 11, 2020, 02:12:53 PM
 :() :() :() :()