bojkotuje francje i jej fantastyczne sery tez... wiec tu moj ulubiony, ale robiony wlasnorecznie...
pol kilo twarozku homogenizowanego, 9%
7-8 zabkow czosnku, przecisnietego przez praske
100 g solonego masla, miekkiego
ciut wegety
pieprz mialki i grubo zmielony wg smaku
twarog przelozyc do woreczka z gazy i dac odcieknac przez noc.
potem nie wyjmujac z gazy, wlozyc do lodowki na 24 godziny. przelozyc do miski, dodac reszte skladnikow i dobrze wymieszac mikserem na jednolita mase. plastikowe pudeleczko wysmarowac oliwa, wysypac grubo zmielonym pieprzem, przelozyc mase serowa.
wstawic do lodowki....
pyszne...
Siedzę nad tym przepisem, zastanawiam się i zastanawiam. Czy wy macie takie same serki homogenizowane, jak my w Polsce. Serek homogenizowany ma konsystencję budyniu. Jak ja go przełożę do gazy, to chyba mi wycieknie na zewnątrz. Nigdy co prawda nie próbowałam. Jak byś to kiedyś robiła, to proszę, wrzuć zdjęcie. :)
jak gesta gaza, to sie nie przeleje... ja po prostu uzywam starej pieluchy, jakich mam jeszcze pare z lat niemowlecych moich spadkobiercow... :D
No tak, przez pampersa by się nie dało - nic nie przecieknie... ;)
;D ;D ;D