cisza szabatowa... jedyna informacja, ze dzisiaj nad ranem gazanczyk przeszedl granice do israela, zostal natychmiast zlapany i przekazany na sledztwo... jako ze nie byl uzbrojony, cahal przypuszcza, ze wolal zycie u okupanta, niz w raju hamasowskim... na tej granicy jest jak widac komunikacja drogowa w jedna i druga strone dosc ozywiona... :() :() :()
mayula byla u babci dzisiaj i w koncu powiedziala bab...... :D
(http://i121.photobucket.com/albums/o203/rotchfam/IMG-20170701-WA0005_zpsw5czapd1.jpg)
- israel zalozy rure kanalizacyjna, ktora zaabsorbuje wode sciekowa z polnocnych dzielnic gazy po tym, jak oczyszczalnia sciekow w gazie przestala pracowac z powodu kryzysu energetycznego...
nie dochodzi do mnie, raz za razem, ze to my mamy troszczyc sie o gaze... jutro poleca na nas znow rakiety, a my tutaj troszczymy sie o ich scieki, chorych, dowozimy zywnosc... szurnelo moj kraj doszczetnie...
(https://images1.ynet.co.il/PicServer5/2017/06/12/7841702/78416903971089640360no.jpg)
tak goraco, ze chyba dlatego nie ma zadnych waznych wiadomosci nawet teraz wieczorem, oprocz tego, ze znow dwa pociski mozdzierzowe spadly dzisiaj wieczorem na golanie... nie ma rannych i nie ma szkod...
dopiero teraz powoli sie ochladza i mozna zaczac oddychac... a jutro ma byc jeszcze gorzej...