teraz dostalam smutna wiadomosc: nasza haifska zmarla w toronto w wyniku ciezkiej choroby...
byla wspanialym przyjacielem i wspanialym czlowiekiem... pelna humoru, radosci zycia, usmiechu i zyczliwosci... zawsze widziala tylko dobre strony zycia... niepoprawna optymistka...
jaka szkoda, ze nie ma jej juz z nami... :'(
Wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół! :( :(
Dobrzy ludzie powinni być nieśmiertelni. Ale będzie żyła naszej pamięci jako autorka wspaniałych opowieści o życiu w Izraelu.
dzieki, dziewczyny kochane, za wasze slowa...
dokladnie tak kasiak... bedzie zyla w naszej pamieci... :-*
:(
...piekna, inspirujaca, o wysokim emocjonalnym IQ - szczesliwie udalo mi sie ja znalezc...
5 GWIAZDEK
Wspomnienie o niej pozostanie blogoslawienstwem
:'( :-*