News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

jak media przedstawiaja terrorystow...

Started by dana, June 16, 2019, 11:43:47 AM

Previous topic - Next topic

dana

Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia


Steven M. Flatow



Nóż użyty w ataku w Izraelu. Zdjęcie: Izraelska policja.


W jakim szalonym, postawionym na głowie świecie palestyński Arab dźga nożem przypadkowych Żydów w Jerozolimie, zostaje zastrzelony przez izraelskiego policjanta, a następnie staje się głównym bohaterem artykułu Associated Press, z tytułem o Izraelczykach zabijających Palestyńczyków?

To najnowsze szaleństwo zaczęło się, kiedy terrorysta przechadzał się po Starym Mieście w Jerozolimie w piątkowy poranek, gdzie zobaczył przechodzącego Żyda. Więc Arab pchnął Żyda nożem. Nożownik poszedł nieco dalej i zobaczył przechodzące żydowskie dziecko. Podbiegł więc i dźgnął dziecko nożem w plecy.


Już możecie sobie wyobrazić Wymówkę nr 1 bulgocącą w płodnych umysłach racjonalizujących i usprawiedliwiaczy: Stare Miasto jest "okupowaną arabską Jerozolimą Wschodnią" – co znaczy, że żydowskie ofiary były ,,osadnikami", co czyni je ,,uprawnionymi celami" dla ,,oporu".

Oporu przeciwko czemu? Jak to? Oczywiście przeciwko istnieniu Żydów.

Izraelscy policjanci podchodzą do terrorysty. Został dosłownie złapany z zakrwawionym nożem w ręku. Zamiast poddać się, podbiegł  i dlatego policjant go zastrzelił. Jest to tak czarno-biały scenariusz, jak można sobie wyobrazić. Niemniej, niemal niewiarygodnie, Associated Press określiła go jako ,,domniemanego palestyńskiego zamachowca".

Wydaje się, że dla AP wszyscy palestyńscy terroryści są zawsze ,,domniemani" i nigdy nie są ,,terrorystami". Czy nie jest to dziwne?

Niedoszły morderca okazał się 19-latkiem. Przygotuj się na Wymówkę nr 2. Technicznie rzecz biorąc, ten terrorysta był nastolatkiem. A słowo ,,nastolatek" można przekształcić w ,,dziecko". Co doprowadza nas do wniesionego do Kongresu wniosku o ,,palestyńskich dzieciach".

Autorką tego projektu ustawy, H.R. 4391, jest ekstremistyczna członkini Kongresu z Minnesoty, Betty McCollum. Tytuł brzmi: "Promoting Human Rights by Ending Israeli Military Detention of Palestinian Children Act" [Ustawa o promowaniu praw człowieka przez zakończenie izraelskich militarnych zatrzymań palestyńskich dzieci]. Wzywa do obcięcia amerykańskiej pomocy dla Izraela jako kary za aresztowanie ,,palestyńskich dzieci".

Według McCollum jest niemoralne i bezprawne aresztowanie przez Izrael  jakiegokolwiek "palestyńskiego dziecka". Nawet jeśli ,,dziecko" zostało złapana na rzucaniu kamieniami, ataku nożowniczym lub strzelaniu do Żydów z śmiertelnym skutkiem. Nigdy nie wolno aresztować dzieci. Zgaduję, że dotyczy to także ,,dziecka" z zakrwawionym nożem w Jerozolimie w zeszły piątek.

Kiedy McCollum przedstawiła ten projekt ustawy w zeszłym roku, przyciągnął on 30 współ-sponsorów (wszyscy są Demokratami). Jednym z nich był kongresman z Massachusetts, Seth Moulton, który jest teraz kandydatem do prezydenckiej nominacji Demokratów. Ciekawe, czy Moulton znowu podpisze przedstawiony ponownie wniosek McCollum.

W innym miejscu w piątek inny palestyński Arab próbował wejść do Izraela przez przedarcie się przez granicę bezpieczeństwa w pobliżu Betlejem. Kiedy nie zatrzymał się i nie zaprzestał tej próby na wezwanie, izraelski żołnierz strzelił do niego.

Teraz tłumek z AP miał nagłówek: "Two Palestinians Killed by Israelis in Separate Events" [Dwóch Palestyńczyków zabitych przez Izraelczyków w odrębnych wydarzeniach]. Wzięli wiadomość o terrorystycznym zamachu palestyńskiego Araba i potencjalnym drugim zamachu, i zamienili to w historię o nazbyt chętnych do strzelania Izraelczykach, którzy mordują Palestyńczyków.

I tu pojawia się Wymówka Nr 3. Dlaczego palestyński Arab miałby próbować przedrzeć się przez granicę zamiast po prostu zgłosić się o pozwolenie na wjazd do Izraela?  AP znalazła sposób na usprawiedliwienie tego podejrzanego zachowania: ,,Młodzi palestyńscy mężczyźni muszą prosić wojsko o pozwolenie wjazdu, a jest trudno je otrzymać". 

Ach, no cóż, to stanowi więc o różnicy. Jeśli jest ,,trudno" otrzymać pozwolenie na wjazd do czyjegoś innego kraju, to z pewnością masz prawo wedrzeć się do tego kraju. Lub przynajmniej AP chciałaby, by tak uważali jej czytelnicy. 

AP przeprowadziła wywiad z ojcem infiltratora, Louaiem Ghaithem. Dziwne, że nie udało im się znaleźć i przeprowadzić wywiadu z jakimkolwiek krewnym ofiary nożownika. Lub z kimś z jego przyjaciół lub sąsiadów. Lub jakimkolwiek innym Żydem ze Starego Miasta w Jerozolimie. Domyślam się, że wszyscy byli zajęci.

Ojciec twierdził, że jego syn tylko "poszedł, by spełnić powinność religijną; szedł modlić się" w meczecie Al-Aksa. Co za zbieg okoliczności – wymachujący nożem mężczyzna przybył do Jerozolimy z pozwoleniem, żeby modlić się w meczecie Al-Aksa. Może Izraelczycy mają jednak powód, by starannie badać i ograniczać wizyty obcych obywateli, którym pozwalają na wejście do swojej stolicy.

Palestinian Stabs Israelis, and Here Come the Excuses
Algemeiner, 4 czerwca 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Stephen Flatow

Amerykański prawnik, który zainicjował szereg procesów przeciwko Islamskiej Republice Iranu w związku ze sponsorowaniem terroryzmu przez to państwo. Jego córka zginęła w zamachu terrorystycznym w 1995 roku. Wielokrotnie pomagał rządowi USA zidentyfikować organizacje, które pośredniczyły w nielegalnym przekazywaniu pieniędzy do Iranu.

http://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/palestynczyk-wbija-nalz-i-natychmiast-pojawiaja-sie-usprawiedliwienia 

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)