News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

wiadomosci na dzien 17 lutego 2018...

Started by dana, February 17, 2018, 01:37:39 PM

Previous topic - Next topic

agnieszka

Bardzo mądrze napisałaś, Dano.
Ciągle mam nadzieję, że pojawi się głębsza refleksja w Polsce nad zróżnicowanymi, także haniebnymi  postawami Polaków wobec Żydów... ostatecznie, lepiej znać prawdę niż tkwić w wyobrażeniach...     

egrabrych

Quote from: dana on February 18, 2018, 03:35:59 PM
...

Przepraszam, Dana, ale nie odniosę się w żaden sposób do tego, co mi napisałaś w odpowiedzi. Po prostu nie mam na to ochoty. Zresztą i tak ktoś w polemice musi mieć ostatnie słowo - inaczej ciągnęła by się ona w nieskończoność. Wolę, byś te "ostatnie słowo" miała Ty. Nawet, jeśli w ten sposób nie obronię (poddam walkowerem) którąś ze zgłoszonych przez siebie tez.

Wyjątek uczynię tylko w jednej kwestii: owszem, poddałem pod rozwagę kwestię, czy aby "doprowadzenie do śmierci 1855 osób" nie było ludobójstwem, ale niewiele dalej się z tego wycofałem ("może nie aż ludobójców, ale z pewnością zbrodniarzy"). Poza tym, generalnie: wprawdzie zacząłem od przywołania Twoich słów sprzed lat, ale przecież napisałem to wszystko NIE w opozycji do tego, co napisałeś czy piszesz obecnie Ty, NIE przeciw Twoim słowom.

Ale, skoro już przypomniałaś, skądinąd znane mi od kilku lat, wspomnienia Twojego Ojca, napiszę Ci coś o swoim ojcu: był on na tyle przytomnym umysłowo, by porzucić pracę w Warszawie (pracował w fabryce traktorów w Ursusie) i z godziny na godzinę uciec w rodzinne strony, gdy nabrał pewności, że ciągnie się za nim "ogon" z Urzędu Bezpieczeństwa. Kto wie, jakie "winy" mogły mu wtedy zostać przypisane! A oczywiście wiesz, kto dominował w kierowniczych gremiach tej instytucji. Na szczęście na "zapadły wschód" szpicle z UB się za nim nie pofatygowali.

Tak, oczywiście wiem, że takiemu "pionkowi w grze", jakim był mój ojciec, kara śmierci nie zagrażała; "co najwyżej" parę latek odsiadki.

Zaś co do tego, o czym napisałaś w dwóch ostatnich linijkach: jestem absolutnie, w 100% po Twojej stronie.

Zakończę zagadką, na którą sam nie znam prawidłowej odpowiedzi: w którym roku urodziła się matka Ronena Bergmana? Bo wygląda to na rzecz naprawdę mocno zagadkową.

dana

hahahahaha... ja naprawde nie musze miec ostatniego slowa... ale jak nie chcesz odpowiadac, to oczywiscie nie...  spoko... przeciez tylko rozmawiamy i wymieniamy wlasne zdania/przypuszczenia/mysli...

ale znow nie moge sie z toba zgodzic co do tego zdania: '! A oczywiście wiesz, kto dominował w kierowniczych gremiach tej instytucji. Na szczęście na "zapadły wschód" szpicle z UB się za nim nie pofatygowali.'

nie ma najmniejszych watpliwosci i tez nigdy tego nie negowalam, ze zydzi byli w ub... ale czy dominowali? chyba raczej nie...  tu masz link do informacji z lat 1944-1956, mozesz to sam sprawdzic...

https://www.ipn.gov.pl/ftp/pdf/Aparat_kadra_kier_tom%20I.pdf

ogolnie na 450 osob na kierowniczych pozycjach bylo 167 zydow...  wsrod 107 szefow i zastepcow szefow w wojewodztwach bylo 22 oficerow zydow... nie moge powiedziec, czy to duzo czy malo, ale napewno nie byli dominujacy nie? i tez wez pod uwage, ze to cyfry na przestrzeni lat... niektorzy byli tam pare dni, niektorzy dlugo...

nie znalazlam nigdzie danych o matce bergmana... on ma dzisiaj 45 lat... dlaczego to ma byc rzecz zagadkowa? nie rozumiem...

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

Quote from: agnieszka on February 18, 2018, 08:34:52 PM
Bardzo mądrze napisałaś, Dano.
Ciągle mam nadzieję, że pojawi się głębsza refleksja w Polsce nad zróżnicowanymi, także haniebnymi  postawami Polaków wobec Żydów... ostatecznie, lepiej znać prawdę niż tkwić w wyobrażeniach...     

boje sie agnieszko, ze nic takiego nie nastapi... to juz za dlugo trwa... to nie tylko sprawa zaglady i postawy czesci polakow w tym okresie... to jeszcze duzo duzo wczesniej bylo... a w okresie miedzywojennym to wogole wlosy staja na glowie..

jedyna szansa jaka jest, wg mnie, to stosunki polsko-zydowskie na szczeblu indywidualnym... ty i ja, sara ze stasiem... mojshe z  krysia... tylko tak... wtedy i nasze dzieci beda inaczej wychowywane i moze, moze za jakies 100 lat... popatrzymy z gory... :)
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

lipniaczek

...jesli jest szansa, ze kiedys myslenie o rzeczach szczytnych bedzie cool, to jest szansa...
???


dana

o rzeczach szczytnych jest juz teraz cool... chodzi o myslenie rowniez o tych mniej szczytnych... :)
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

lipniaczek

...tak - trzeba umiec zidentyfikowac problem i sie z nim zmierzyc... kazdy powinien zrobic swoja wlasna liste... tylko uwaga, bo w sprawe z pewnoscia zamieszaja sie Rosjanie...
???

robert1973

Quote from: agnieszka on February 18, 2018, 08:34:52 PM
Bardzo mądrze napisałaś, Dano.
Ciągle mam nadzieję, że pojawi się głębsza refleksja w Polsce nad zróżnicowanymi, także haniebnymi  postawami Polaków wobec Żydów... ostatecznie, lepiej znać prawdę niż tkwić w wyobrażeniach...     


na jaka i kogo refleksje liczysz?
jezeli czlowiek, ktorego zona i corka 70 lat temu musialyby sie ukrywac
nie potrafil walnac piescia w stol
i zawetowac szodliwej ustawy






lipniaczek

...moja refleksja jest taka, ze nie umiemy byc najlepsi na Olimpiadzie - i to jest bardzo szkodliwa sprawa...
???