News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

wiadomosci na dzien 4 sierpnia 2019...

Started by dana, August 04, 2019, 12:07:06 PM

Previous topic - Next topic

dana

zastanawiam sie ilu israelczykow ma juz dosyc tych naszych politykow i dziennikarzy... ja po prostu juz nie moge czytac tych wszystkich gdyban, komentarzy wszystko-najdokladniej-wiedzacych i tych analiz kazdego slowa i przecinka, tych manipulacji politycznych i tych sondazy, ktore z godziny na godzine oznajmiaja nam, ile to mandatow zyskala partia x i ile stracila partia y; wczoraj likud dostawal 31 mandatow, a kachol-lavan 29, dzisiaj likud ma 29 mandatow, a kachol-lavan 30... 

po wczorajszych oswiadczeniach liebermana w likudzie zainicjowali zebranie podpisow pod oswiadczeniem 'netanyahu jest jedynym kandydatem likudu na premiera' i juz lapid dal glos twierdzac, ze 'jedyna roznica miedzy tym co ja mowie o bibi a tym, co mowia wyzsi czlonkowie likudu jest to, ze ja mowie te rzeczy do mediow, a oni mowia do mnie'...
po podpisaniu oswiadczenia przez czlonkow likudu, z partii kachol-lavan pospieszyli sie powiedziec, ze 'to nie zatrzyma ich kontaktow z nami'... taaaak... juz widze jak czlonkowie likudu leca do kachol-lavan i planuja jakis rzad jednosci pod przywodztwem gantza, ale jak wiadomo, wojna psychologiczna zawsze przyniesie pare mandatow...

jak pomysle, ze partia kachol-lavan moze stworzyc rzad i dostaniemy lapida jako premiera, to doslownie ogarnia mnie przerazenie...

oprocz kampanii wborczej pisza tylko o masakrach w ohio i texasie, ale o tym, ze arabowie zaatakowali koktajlami molotowa zydowskie domy w jerozolimskiej dzielnicy maale ha-zeitim to juz zadna mainstreamowa gazetka nasza nie napisze nawet slowa...





ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

szurnelo nasze media... wiadomosci nie ma... tylko kampania wyborcza, kto co i kiedy powiedzial...

nu i jeszcze rozpisuja sie o naszym ambasadorze w panamie, ktory jest druzem i zrobili mu kontrole na lotnisku ben gurion, bo nazywa sie reda mansour i powiedzial, ze jest mieszkancem isfiya...  nasza security cusik pospieszyla sie i zanim sprawdzila jego dyplomatyczny paszport zrobila mu tamto przesluchanie... pan reda strasznie sie zdenerwowal, stwierdzil, ze go ponizono i wogole jak sie traktuje mniejszosci w israelu i poszla cala ogromna litania... nie pomogly wyjasnienia dyrektora lotniska, ktory wprawdzie wyrazil zal, ale tez wyjasnil, ze takie sa procedury bezpieczenstwa.. nu i oczywiscie juz teraz nie tylko ministrowie, ale sam prezydent i premier zapewnili pana mansoura, jak to my kochamy i jego i jego rodzine i cale spoleczenstwo druzyjskie...

nu, to wszystko prawda, ze was kochamy, panie mansour, ale wtf? troche moze zrozumienia dla tej ochroniarki? tysiace ludzi dziennie przechodzi przez te kontrole, nu, to byla troche niedokladna... sam pan wie, w jakim kraju zyjemy i jak trzeba sprawdzac kazdego dokladnie... i co cus nagle zostal pan ponizony? chce pan powiedziec, ze nasza security 'poniza' rowniez israelskich zydow i turystow, bo wszyscy przechodzimy przez takie sprawdzania... i naprawde... jest pan ambasadorem israela, przedstawicielem spoleczenstwa druzyjskiego i pan mowi o zlym traktowaniu mniejszosci w israelu? co pan powie o traktowaniu druzow w libanie i syrii?

sa ludzie z wygorowanym ego, panie mansour, wsrod wszystkich spolecznosci... jak widac wsrod druzow israelskich tez...





ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)