News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

shabbat shalom...

Started by dana, December 16, 2016, 03:51:45 PM

Previous topic - Next topic

dana

shabbat shalom dziewczyny...  :)
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

Urszula

Ja dziś przed czasem, bo bym znowu nie zdążyła (mam wyjazdową radę pedagogiczną w pięknych okolicznościach przyrody, gdzieś w Pieninach) - shabbat shalom wszystkim, dobrego, radosnego, spokojnego czasu :)

dana

shabbat shalom urszulo...  :-*
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

shabbat zaczyna sie coraz wczesniej...

pieknego i spokojnego....

ogrod uniwersytetu hebrajskiego na har ha-tzofim w jerozolimie...



i przepiekna piosenka gan naul – zamkniety ogrod, napisana w roku 1928 w tel avivie przez poetke rachel bluwstein, ktora poswiecila ja 'obcemu' nie mogac napisac otwarcie, ze poswieca ja swojemu ukochanemu zalmanowi shazarowi, przyszlemu trzeciemu prezydentowi panstwa, ktory byl zonaty i mowi o komunikacji miedzy ludzmi... 


kim jestes? dlaczego wyciagnieta reka
nie spotyka reki siostry?
i oczy poczekaja chwile
i juz opuszczone w zaklopotaniu
zamkniety ogrod – nie ma sciezki do niego, nie ma drogi
zamkniety ogrod – czlowiek. zamkniety ogrod
pojde sobie, albo uderze w skale
az do krwi
az do krwi

https://www.youtube.com/watch?v=XAJgXkkVJv4

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

kasiak

Wszystkiego dobrego, nabierajcie sił i entuzjazmu do pracy na przyszły tydzień!  :)

agnieszka

Spokoju i odpoczynku w szabat  :)

"Pan buduje Jeruzalem,
Zgromadza rozproszonych Izraela.
Uzdrawia tych, których serce jest złamane,
I zawiązuje ich rany..." (Psalm 147, 2-3)

pozdrawiam ciepło  :)

https://www.youtube.com/watch?v=vBxeY5pyaWs

dana

pieknie spiewaja...

shabbat shalom dziewczyny kochane...  :-*
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

agnieszka

Cieszę się, że Ci się podoba, tylko żal...niestety, z codzienności Polski zniknęły takie piosenki i sceny...

Urszula

To prawda, Agnieszko, że smutno... A my w ubiegłą niedzielę byliśmy na "Marszu Pamięci i Życia" w Krakowie, gdzie wspominano żydowskich mieszkańców Krakowa, w pieknej i poruszającej pantomimie w kilkanaście minut opowiedziano o ich życiu i śmierci, a potem przeszliśmy z Placu Bohaterów Getta na Kazimierz, pokonując odwrotną drogę niż oni, gdy pędzono ich do obozu w Płaszowie, często na śmierć. Wspomnieliśmy Mordechaja Gebirtiga, zastrzelonego kilka ulic dalej wraz z malarze, Ahrahamem Neumanem, była śpiewana pieśń Gebirtiga po polsku i w jidisz, bardzo to było wzruszające. Był bp Ryś (niestety, zabrali nam go właśnie do Łodzi, a zawsze bywał na takich wydarzeniach, to prawdziwy człowiek dialogu), trochę księży i zakonników, całe rodziny z dziećmi - to było bardzo budujące. Na koniec był koncert w synagodze Tempel na Kazimierzu. Tu jest link do zdjęć z tego wydarzenia,można zobaczyć:

http://www.adamwalanus.pl/2017/marsz/index.html

Były też kręcone filmy, jak coś się pokaże, to wam udostępnię. W naszym małym miasteczku też coś tam dla tej pamięci robimy. Wiem, że to niewiele, ale jednak. W Krakowie wyszły na scenę 2 dziewczyny, Niemki, ze swoją nauczycielką. I każda po kolei powiedziała, że jest wnuczką/prawnuczką zbrodniarza, że jej dziadek/pradziadek brał udział w wojnie, w mordach (jeden np. w Babim Jarze) i że one przepraszają w imieniu swoich rodzin, to było niesamowite, bo trzeba było trochę odwagi cywilnej, by tak stanąć przed m.in. ocalonymi z Shoah albo potomkami Ofiar, ludzie się popłakali.... Też byla przypomniana piękna, żydowska muzyka i śpiew.



dana

tak zal... jak powiedziala moja siostrzenica, juz urodzona w israelu, ktora byla w polsce i 'badala' historie polskich zydow: 'tam jest imponujaca, wspaniala i fascynujaca historia zydow'... szkoda... bo to sie juz nie wroci...
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

agnieszka

Tak, "Marsze Życia i Pamięci" to piękna idea i bardzo potrzebna, byłam w Krakowie na ubiegłorocznym i był wspaniały. Wydaje mi się, że pisałam o nim. Robią go różne środowiska chrześcijańskie, głównym organizatorem był Ireneusz Czubak z żoną, piszę o nich z uznaniem, bo zrobili niezwykłą pracę. Na marsze te przyjeżdżają z Tybingi z Niemiec chrześcijanie, potomkowie nazistów. Z tego miasta własnie wywodzi się idea marszu, który służy wspieraniu społeczności żydowskich, pojednaniu, a także wyrażaniu poparcia dla państwa Izrael. Kiedy szliśmy przez Kraków, niosąc mnóstwo flag Izraela, spotykaliśmy się z sympatią, aprobatą jego mieszkańców, podeszła do nas też duża grupa Izraelczyków bardzo zaskoczonych widokiem tylu powiewających flag Izraela... Były słowa przeprosin za wszelkie przejawy antysemityzmu, przywołanie historii krakowskich Żydów, wspólne modlitwy, spotkanie też zakończyło się w synagodze Tempel koncertem Jarmuły Band i tańcami...
Cieszę się, że byłaś w Krakowie, Urszulo, mam nadzieję, do zobaczenia na kolejnym marszu za rok  :)

http://www.fundacjapolania.pl/marsz/podsumowanie-marszu-pamieci-i-zycia-w-krakowie-2016/

Nie wróci, Dano, nie wróci... ale to jest przede wszystkim niepowetowana strata dla Polaków...ale jest przyszłość i jest więcej... więcej niż teraz  :) lajla tow

dana

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

Urszula

Tak, Agnieszko, tak właśnie było i tym razem, choć wydaje mi się, że w porównaniu z ubiegłym rokiem, był bogatszy program. Teatr tańca żydowskiego z Cieszyna przedstawił tak sugestywnie i pięknie historię krakowskich Żydów, właściwie zupełnie bez słów, wszyscy byli bardzo wzruszeni... I na koniec też było takie odwołanie, że odrodzenie narodu dzięki państwu Izrael, bo wbiegła dziewczyna z flagą izraelską i ci pomordowani "ożywali", czarne chusty z ich głów (symbolizujące śmierć) zdejmowali ci, którzy ratowali ich, ale też pamięć po nich. Jak będzie film, to wstawię link, bo to było niesamowite. I potem, jak szliśmy w Marszu, spotykaliśmy się z życzliwymi reakcjami ludzi, a było mnóstwo flag izraelskich, także polskich. Dla mnie piękne było, że szły całe rodziny z małymi dziećmi, i to byli Polacy. Byli też Izraelczycy, Niemcy, naprawdę piękna inicjatywa. Ja w ubiegłym roku leżałam w tym czasie po operacji i tylko śledziłam w mediach, i bardzo żałowałam, że nie mogę być. Teraz mi się udało, byliśmy całą rodziną i potem mąż mi tak specjalnie dziękował, że mógł też być. Też w Nowym Sączu były ładne obchody na rocznicę Zagłady, z podobną choć skromniejszą pantomimą, z żydowskimi pieśniami, tam jest taki pasjonat, nauczyciel historii, Łukasz Połomski. On potem przyjechał też do nas, do Mszany na nasze obchody i bardzo mnie wsparł, bo od nas było mało ludzi - niestety, większości jest to obojętne, bo to nie dotyczy ich osobiście. Albo nie rozumieją, że ich dotyczy. Trzeba jednak widzieć też te dobre, pozytywne rzeczy, które się dzieją, choć w Polsce mamy też podnoszenie łba przez ugrupowania nacjonalistyczne, przy cichej aprobacie władzy. Miejmy jednak nadzieję, że to się zmieni. Ja kolejny rok robię projekt ocalania pamięci, poznawania kultury i historii, żeby małymi choćby kroczkami coś zmieniać na swoim podwórku, tam gdzie coś mogę, w szkole. W tym tygodniu chcę im opowiedzieć o Rosz Haszana, może nawet skosztujemy czegoś słodkiego.... Pozdrawiam ciepło, może się rzeczywiście spotkamy za rok w Krakowie :)

dana

robisz fantastyczna robote, urszulo... ishar koach...  :-*
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

Urszula

 :-* :-* :-* Pozdrawiam jak najcieplej :)