News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

abu ali o problemie israela i gazy...

Started by dana, July 01, 2019, 12:44:54 PM

Previous topic - Next topic

dana

przetlumaczylam artykul abu ali, israelskiego bloggera, ktorego prawdziwe nazwisko nie jest znane... ma imponujaca siec zrodel w judei, samarii i w gazie, i jak widac z jego artykulow, rowniez i w innych panstwach wrogich israelowi... daje wiadomosci aktualne o wszystkim, co sie u nas dzieje, czy dotycza one har ha-bait, gazy, autonomii palestynskiej czy iranu, jego informacje sa rzetelne i niezawodne...

wybaczcie moje napewno niezbyt dobre tlumaczenie tego artykulu, niektore okreslenia jak 'krowa' i 'uboj' uzylam dokladnie, jak abu ali, ale uwazam, ze wazny, aby zrozumiec, co sie dzieje miedzy israelem a gaza...

operacja tzuk eitan, lipiec 2014...




co stoi za uporem israela przyjmowania ciagle upokorzen ze strony slabej, terrorystycznej organizacji, ktora moze pokonac?


to artykul, ktory napisalem dwa tygodnie temu na moim koncie telegraph i ktory jest dzisiaj bardziej aktualny  niz kiedykolwiek:

gaza: wiec dlaczego israel upiera sie przyjmowac coraz wiecej upokorzen ze strony slabej organizacji terrorystycznej, ktora mozna bez watpienia pokonac? co z godnoscia, ktora zostala podeptana i odstraszaniem, ktore zostalo zniszczone, podczas kiedy panstwa regionu patrza na to co sie dzieje? co z udreczeniem mieszkancow poludnia?

zeby odpowiedziec na taki wybuchowy naglowek, jest wam jasne, ze to bedzie dlugie... wciagnijcie powietrze (i 10 wolnych minut) i sprobuje odpowiedziec na wszystkie pytania. nie obiecuje, ze wszyscy beda zadowoleni z odpowiedzi.

przejde od razu do sedna sprawy, a potem zatrzymam sie na uboju niektorych swietych krow.

aby zrozumiec, jak postepowac z gaza trzeba najpierw zbadac mozliwosci stojace teraz przez israelem:

1. zajecie strefy gazy, upadek rezimu hamasu i wprowadzenie israelskiego rzadu wojskowego.

2. zajecie strefy gazy, upadek rezimu hamasu i wycofanie sie ze strefy gazy.

3. runda walki w stylu tzuk eitan z taka czy inna sila, w celu oslabienia sily wojskowej hamasu bez doprowadzenia do jego upadku. na koniec powrot do tego co zostalo osiagniete po tzuk eitan – innymi slowy, porozumienie z hamasem na takim lub innym poziomie.

4. porozumienie z hamasem bez rundy walki.

wazne jest odnotowanie faktow o strefie gazy juz na tym etapie:

* w gazie mieszka dzisiaj okolo dwoch milionow ludzi. oni nigdzie nie pojda.
* hamas kontroluje strefe bez zadnego kwestiowania. nie ma zagrozenia dla jego rzadow.
* w ostatnich wyborach, ktore odbyly sie w roku 2006 hamas wygral i kiedy nie dostal wladzy z rak fatahu, jak to sie nalezalo w wyniku wyborow, wzial ja sila w roku 2007 w brutalnym zamachu stanu, ktory zlkwidowal (w kazdym znaczeniu tego slowa) wiekszosc centrow wladzy i wplywow fatahu w strefie gazy. do tego faktu powrocimy pozniej.

spojrzmy i zbadajmy mozliwosci:
pierwsza opcja:
zakladam, ze przytlaczajaca wiekszosc moich czytelnikow i obywateli israela nie popieraja mozliwosci , ze israel ponownie zajmie strefe, nalozy na nia rzad wojskowy i bedzie musial zarzadzac zyciem 2 milionow biednych gazanczykow. podsumuje krotko: cena wojskowa, cena ekonomiczna, cena polityczna, cena miedzynarodowa, cena w zyciu czlowieka.

jesli chodzi o druga opcje: obalenie rzadu hamasu, zajecie i wyjscie: glownym problemem tej mozliwosci jest dzien potem. gaza, w ktorej jest obecnie ponad 50 takich czy innych frakcji wojskowych zamieni sie w 'no man's land'. nie ma uporzadkowanego rzadu. nie ma jasnego adresu, na ktory israel moze wywrzec nacisk i zachete. nikt tego nie zrobi. i ogien rakietowy bez adresu bardzo ciezko zatrzymac, szczegolnie w obliczu faktu, ze rakiety sa w gazie bardzo rozpowszechnione i istnieje skuteczna produkcja lokalna.
w takim przypadku israel nie bedzie w stanie zrzucic rzad z zewnatrz lub oddac fatahowi/abu mazenowi lub innemu palestynskiemu czynnikowi kluczy do zarzadzania strefa gazy. przede wszystkim dlatego, ze taki czynnik bedzie natychmiast przyjety jako kolaborujacy z israelem i nie zapominajmy o fakcie, o ktorym wspomnialem wczesniej – poparcie w terenie. fatah nie ma oparcia w terenie i nie ma bazy oparcia wsrod tamtejszej spolecznosci dla stabilnego rzadu. centra sily fatahu zostaly zlikwidowane.

teraz pozostalismy z mozliwosciami numer trzy i cztery, ktore sa najbardziej realne i sa tymi, ktore leza przy drzwiach podejmujacych decyzje w israelu.
wspolne dla obu jest to, ze w obu hamas pozostaje u wladzy. w obu israel osiaga pewne porozumienia takie czy inne z rezimem hamasu.

jak wiec decyduje sie, ktora mozliwosc tych dwoch wybrac?
wyobrazcie sobie zrownowazona hustawke, na ktorej jednej stronie znajduje sie mozliwosc 3: operacja wojskowa i porozumienie, a po drugiej stronie mozliwosc 4: porozumienie bez operacji wojskowej.
kazde wydarzenie, ktore ma miejsce w okregu ma wplyw na hustawke, ktora raz sie podnosi, a raz opuszcza.

przywodcy panstwa i armii musza codziennie rozwazac i sprawdzac, czy juz przekroczylismy linie i dochodzimy do operacji, czy jeszcze nie doszlismy do tej linii. to cala gra. linia ta jest subiektywna w oczach spoleczenstwa. czerwona linia mieszkanca sderot, ktorego dom zostal trafiony rakieta, jest jak widac duzo blizsza mozliwosci 3.

wiec dlaczego nie pojsc w kierunku operacji i juz?
sprawa ceny. na dokladnie tej hustawce.
operacja tzuk eitan 2 bedziej wiecej niz wszystko inne. wiecej zniszczen. wiecej szkod dla gospodarki. wiecej rannych. wiecej zabitych. i najprawdopodobniej wiecej porwanych. wezcie wyniki tzuk eitan i pomnozcie to conajmniej przez dwa albo 3 (jesli chodzi o mnie obie strony). a na koncu operacji... powrot do pierwszego punktu: porozumienie z hamasem.

nie twierdze, ze opcja operacji nie jest niewlasciwa w zadnym wypadku. twierdze, ze trzeba wyczerpac inne mozliwosci i rozpoczac taka operacje tylko w ostatecznosci, kiedy jej cena jest znana i wzieta w rachunek przy zdrowym rozsadku.

takie rozwazania stoja przed podejmujacym decyzje w ciezkiej kwestii gazanskiej. czy spalanie pol to rozwazenie do rozpoczecia akcji? nawet jak na chwile zneutralizujemy cene zycia czlowieka, wysokie koszty ekonomiczne wojny, dziesiatki razy wyzsze niz szkody dla pol.
czy mieszkancy poludnia beda cierpiec mniej w nastepnej rundzie walki? prawdopodobnie nie.
czy ogromne cierpienia zabitych i rannych i kilkutygodniowa wojna sa lepsze niz cierpienia w malej dawce przez dluzszy okres?
i co jesli dwa tygodnie po operacji rakiety znow beda wyslane? co wtedy? rozpoczniemy nowa operacje? przeciez wystrzelenie rakiety jest prostym i latwym dzialaniem, ktore moze wykonac kazdy z dzialaczy dziesiatek frakcji gazanskich.

to sa trudne i ciezkie pytania. i decyzje w ich sprawie musza byc podejmowane racjonalnie z glowy, a nie z brzucha. naturalna reakcja po zadaniu ci ciosu jest oddac podwojna dawke.

ale co po uderzeniu? co bedzie nastepnie? w gazie, jak powiedziano, madroscia jest przyjac najmniej zla decyzje. na szczescie, nie ja musze podjac decyzji.

czytanie tych slow do tej pory z pewnoscia wzbudzilo u niektorych wiele pytan i moze rowniez niewytlumaczalne swedzenie ciala i wlasnie dlatego przejdziemy teraz do kata uboju swietych krow/rozbicia mitow, po czym przedstawie rowniez wlasciwa droge, moim zdaniem, w kwestii gazy:

krowa nr. 1:
precyzyjne zabojstwa wyzszych urzednikow zniecheca hamas i zapobiegna atakom na israel.
uboj:
precyzyjne zabojstwa wyzszych urzednikow doprowadza do szerokiej rundy walki. zobacz mozliwosc nr. 3 (to jeden z powodow, ze haniye pozostal przy zyciu dluzej, niz 48 godzin...)

krowa nr. 2:
israel musi uzaleznic pomoc humanitarna od powrotu zaginionych.
uboj:
to dwie rownolegle linie, ktore nigdy sie nie spotkaja. wyzsi hamasu zgodza sie na wykonanie masowego ataku samobojczego skaczac z dachu burj taphar w gazie zanim sie na to zgodza. sprobuje znalezc rownolegla: to jakby hamas powiedzialby israelowi, ze uzaleznia powrot zaginionych od uwolnienia al aksy. nie ma szans, ze to sie stanie i szkoda slow, ktore wylewaja sie na prozno w tej sprawie. powodem tego jest, ze uwolnienie wiezniow, z punktu widzenia palestynczykow, w wymianie jencow, to swiety graal. nic tego nie przewyzszy w ich postrzeganiu.

krowa nr. 3:
jesli israel nie rozpocznie rundy walki, hamas stanie sie hizballah 2 z arsenalem rakiet grozacych duzo bardziej.
uboj:
fakt, ze mimo takich operacji jak tzuk eitan, hamas kontynuuje gromadzenie imponujacego arsenalu broni, rozwija go i zamienia w coraz grozniejszy. dzisiaj w gazie istnieje bardzo zaawansowana wiedza (za pomoca iranu i hizballah) w lokalnej produkcji broni i amunicji roznego rodzaju, od rakiet do bezzalogowych statkow powietrznych. nawet jak sie zniszczy wszystkie sklady broni hamas bedzie w stanie odtworzyc wszystko z mniejszym wysilkiem niz w przeszlosci dzieki wiedzy, jaka zgromadzil.

krowa nr. 4:
trzeba przekonac egipcjan za pomoca pieniedzy i nacisku amerykanskiego do otworzenia przejscie rafiyah i umozliwienia swobodnego przejscie gazanczykow, zeby oproznic gaze z problemow israela.
uboj:
musze podkreslic, ze ta teoria gromadzi wielu wierzacych i dostaje wsparcie ludzi postrzeganych jako rozumiejacych ta dziedzine, poniewaz rozpala wyobraznie wielu, jakby tutaj znajdowalo sie rozwiazanie dla wszystkich problemow narodu zydowskiego z palestynczykami. jak nie myslelismy o tym wczesniej?
zalozmy na chwile, hipotetycznie, ze pierwszy etap tej teorii powiodl sie i al sissi otworzyl wrota rafiyah (nie widze, ze to sie stanie, zaraz wyjasnie):
w gazie jest dzisiaj 2 miliony ludzi. ilu opusci? jedna trzecia? poszalejmy i powiemy polowa?
co z pozostalym milionem? i co z hamasem, ktory wciaz kontroluje? wlasnie ci, ktorzy opuszcza sa tymi, ktorzy sa zainteresowani w lepszej przyszlosci, a nie w walce przeciwko israelowi. jesli chcieliby 'wyzwolic palestyne' w walce z israelem napewno by pozostali. innymi slowy, ci ktorzy chca dobrze odejda i my utkniemy z tymi 'bardziej problematycznymi' pod rzadem hamasu. uwierzcie mi, ze wojskowa sila hamasu nie zostanie zmniejszona w wyniku takiego posuniecia.
a propos al sissi bedzie musial umozliwic im powrot, jesli zechca i wtedy moze byc latwiejszy import terroru, naprzyklad po zaawansowanych szkoleniach dla wojskowych dzialaczy hamasu i jihadu islamskiego w iranie.
moim zdaniem to sie nie stanie, poniewaz al sissi i jego obywatele nie sa naprawde zainteresowani palestynczykami. oni naprawde sa przerazeni tym pomyslem. rowniez oni nie chca gazanczykow. oprocz tego, jesli bedzie duza w cyfrach emigracja z egiptu do innych krajow, te zazadaja od al sissi zatrzymania jej. dokladnie tak, jak wlosi i kaddafi.

krowa nr. 5:
wrogowie israela widza slaba reakcje israela na hamas i w tym oslabienie israelskiego odstraszenia przeciwko nim. w naszej dzielnicy na bliskim wschodzie rozumieja tylko honor i sile.
uboj:
nie natknalem sie na zadna dzialanosc ofensywna przeciwko israelowi w ciagu ostatnich dwoch lat ze strony wrogow israela, ktora mozna przypisac erozji odstraszania wobec hamasu.

wiec jakie do cholery jest rozwiazanie sytuacji w gazie?
tu przedstawie moj osobisty poglad.
gaza to miejsce, w ktorym szerzy sie upokarzajaca bieda. bezrobocie powyzej 50%. zero nadziei dla mlodych ludzi, ktorzy koncza wyzsze studia. niedobor pradu, niedobor wody. niedobor podstawowej zywnosci (ponad polowa strefy uzalezniona jest od dostaw zywnosci z unrwa, zeby przezyc).
trudno zagrozic czlowiekowi, ktory nie ma nic do stracenia.
trudno zagrozic czlowiekowi, ktory kladzie spac swoje dzieci o pustym zoladku.
jesli israel ma duzo do stracenia, ociaga sie isc na wojne. tylko jak nie ma wyjscia. jestesmy uzaleznieni od dobrego zycia.
jednym z glownych interesow israela w moich oczach jest zapewnienie mieszkancom gazy dobrych warunkow zycia, zeby mieli co jesc, zeby zarabiali na zycie z godnoscia. pamietacie, ze kiedys powiedzialem, ze pieniadze zwyciezaja ideologie?  tutaj to jeszcze bardziej podstawowe. na drabinie priorytetow czlowiek woli nakarmic swoje dzieci, zanim bedzie wolal walczyc z 'syjonistycznym okupantem'. tak to jest.
jesli cena straty jest wyzsza, zainteresowanie konfrontacja z israelem sie zmniejszy. jesli gazanczycy beda mieli wiecej do stracenia, ich motywacja do wysylania rakiet i zabicia ich przy plocie za 100 dolarow najprawdopodobniej spadnie.
wiec jak to zrobic?

jednym z przykladow (jakie pojawily sie w rozmowach o porozumieniu) jest ustanowienie wspolnych stref przemyslowych na granicy israelskiej, ktore zatrudnia tysiace mieszkancow gazy. placa minimalna w israelu jest mniej wiecej czterokrotnie wyzsza od przecietnego wynagrodzenia (dla czlowieka, ktoremu udalo sie znalezc prace) w gazie. to moze zmienic sytuacja gospodarcza w strefie gazy z jednego konca na drugi i nieuchronnie wplynie na motywacje do konfrontacji. rozwiazania dotyczace wejscia robotnikow z gazy do israela powyzej 45 lat, po dokladnej inspekcji shabaku, znajduja sie na tej samej skali.

ale teraz zapytacie sie, z racja, co z wplywem iranu? przeciez ma interesy wykraczajace poza rownaniem gazanskim, ktore ciagle od nowa zagrazaja wciagnieciem regionu w konflikt i naprawde nie obchodzi go, czy przecietny gazanczyk moze nakarmic swoje dzieci. razem ze wzrostem kosztow strat gazanczykow, sila wplywow iranu bedzie sie zmniejszac. nie stanie sie to w ciagu jednego dnia, ale presja ekonomiczna wywierana dzisiaj na iran pomaga w tym kierunku obok rosnacych wplywow egipskich w strefie (ktore sa sprzeczne z wplywami iranu).

podsumowujac, cahal moze oczywiscie pokonac hamas militarnie i obalic jego wladze (rowniez hamas to rozumie). glownym pytaniej jest co zrobimy dzien pozniej i jaka bedzie cena. kiedy wam mowia, ze 'trzeba uderzyc w hamas z cala sila, zeby przywrocic odstraszenie' (co jest swietnie brzmiacym sloganem –aa), zapytajcie sie ich, jaki ma byc nastepny etap? co po ,,z cala sila'? jaki plan stoi za tym sloganem?

wyszlo troche dlugo, dziekuje kazdemu, kto przeczytal do tego miejsca. mam nadzieje, ze macie teraz narzedzia, aby lepiej ocenic rozwiazania oferowane czesto w mediach i lepiej zrozumiec, co sie dzieje.

i jeszcze jedna uwaga na koniec: prawdziwymi bohaterami tej obecnej sytuacji sa mieszkancy poludnia, ktorzy musza dostac rozwiazanie ich przeciagajacej sie trudnej sytuacji. czy rozwiazanie tego problemu jest kolejna operacja wojskowa w gazie? odpowiedz, jak napisalem wczesniej, jest nieco bardziej zlozona, a nie czarno-biala'.


https://rotter.net/forum/scoops1/560831.shtml

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)