News:

SMF - Just Installed!

Main Menu

50 rocznica wojny szesciodniowej...

Started by dana, June 05, 2017, 09:22:46 AM

Previous topic - Next topic

dana

z tej okazji pare tygodni temu archiwum panstwowe opublikowalo troche tajnych dotychczas dokumentow z tego okresu: protokoly z posiedzen rzadowych i wojskowych, troche nowych zdjec...  o tej wojnie napisano juz wszystko i jeszcze troche, wiec tutaj tylko pare zdan opublikowanych teraz:

w tzw 'okresie oczekiwania': 'rowniez hitlera nie potraktowano na serio'...

moshe dayan, owczesny minister obrony:

'jesli pozwolimy im otworzyc ogien, to bedzie to fatalne' i kiedy eshkol mu nie wierzy:  'myslisz, ze dostaniesz kotel spowrotem?'...

'powtarzam, jesli bedzie odrobina innen reakcji i rzad zechce, zebysmy weszli, biore to na siebie, ze zanim zdarza przeczytam telegram, my to juz zrobimy. nie ma obawy, ze ta rzecz wysunie sie nam z rak' (mowa jest o wejsciu do okupowanej przez jordanie wschodniej czesci jerozolimy)...

'jesli cahal bedzie siedzial na har ha-tzofim i w sheikh jarrah, w ciagu jednego dnia, a moze nawet do jutra wieczorem arabowie przyjda z biala flaga z miasta i poprosza nas o wejscie i wtedy to bedzie bez strzalu i bez walk'...

itzhak rabin, owczesny szef sztabu generalnego:
'jest milion arabow, stworzylismy im mozliwosc ucieczki'...

'bethlehem, gush etzion, w naszych rekach. Jestesmy niedaleko hevronu i tu tez nie ma problemu. legion uciekl. nie ma w tym okregu wojsk i wiemy, ze wszyscy notable hevronu pozostali na miejscu i postanowili, ze jesli wejdzie tam cahal, oni beda wspolpracowac. w shchemie, ramalli, bethlehem, jeninie, tulkare,qalqilya i latrun armie sa okrazone, mozliwe, ze uciekna w nocy'...

menachem begin:
'nie ma drogi powrotnej'

levi eshkol, owczesny premier:
'bedziemy mniejszoscia w kraju'...

zalman eran, owczesny minister edukacji na posiedzeniu rzadu 10 czerwca 1967 roku, na ktorym zadecydowano o zakonczeniu wojny:

'to najbardziej legendarna wojna z wojen zydowskich i utrzyma narod zydowski na pokolenia'...


zdjecia: arie yacobi, zvi maimon, gabi magal, dani arazi, meir shabtai mazar – zolnierze cahalu, ktorzy fotografowali wojne z ich kamer... archiva panstwowe i cahalu...


zolnierze wojsk pancernych w okresie 'oczekiwania'...



premier levi eshkol, moshe dayan i general david Elazar...



dym nad jerozolime pierwszego dnia wojny...



komandosi jednostki dukifat w walce o stare miasto...



moshe dayan i general uzi narkis przy wjezdzie do bethlehem...



spadochroniarze cahalu 3 dnia wojny...



operacja moked majaca na celu zniszczenie sil powietrznych egiptu, pierwszy dzien wojny...



egipski helikopter trafioy na pasie startowym...



lotnisko w zachodnim kairze...



zbombrdowana dywizja egipska kolo bir gafgafa...



zolnierze w kolejce po sniadanie...



odprawa przed wejsciem do starego miasta...



kolo kotelu...



glowny rabin cahalu wowczas shlomo goren przy wejsciu do maarat ha-machpela...

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

Przywódcy arabscy istotnie planowali zlikwidowanie Izraela w wojnie sześciodniowej

Ben-Dror Yemini





Podczas wojny 1967 r. Izrael przechwycił dokumenty wojskowe egipskie i jordańskie z jasnymi rozkazami unicestwienia populacji cywilnej. Niemniej rozmaici uczeni wypaczają fakty w próbie zamiany Arabów w ofiary, a Izraela w agresora. Oto prawdziwa historia.

Wojna 6-dniowa,  bardziej niż cokolwiek innego, jest obiektem zmieniania historii w karykaturę. Mnóstwo publikacji zajmuje się tym, co zdarzyło się w owym czasie. Egipt Gamala Abdel Nassera, zapewniają rewizjoniści, nie miał możliwości by walczyć z Izraelem, a zresztą nie miał żadnego zamiaru tego robić.


Prawdą jest, że groził. Prawdą jest, że wysyłał coraz więcej dywizji na Synaj. Prawdą jest, że wyrzucił obserwatorów Narodów Zjednoczonych. Prawdą jest, że podburzał masy w krajach arabskich. Prawda jest, że reżimy arabskie pobrzękiwały szablami i przygotowywały się do wojny. Prawdą jest, że zamknął Cieśninę Tirańską. Prawdą jest, że Izrael był oblężony ze strony południowej. Prawda jest, że było to poważne pogwałcenie prawa międzynarodowego. Prawda jest, że był to casus belli.

Wszystko to jednak nie ma znaczenia, ponieważ istnieje mega-narracja, która zobowiązuje siły postępu do zwolnienia Arabów od wszelkiej odpowiedzialności i wskazania oskarżającym palcem na Izrael. A kiedy istnieje narracja, komu potrzebne są fakty? Ostatecznie przecież, według tej mega-narracji, Izrael ma plany ekspansjonistyczne, więc wykorzystał możliwość. Rozmaici uczeni nieustannie wypaczają fakty w próbie zamiany Arabów w ofiary, a Izraela w agresora.


Przepraszamy, że zwyciężyliśmy

Byłem dzieckiem, uczniem szkoły podstawowej. Pamiętam strach, wiele strachu. W domu, w którym mieszkaliśmy, nie było schronu. Było jasne, że będzie bombardowanie, więc wykopaliśmy jamy na podwórku.

Czasami dźwięk grzmotów z Kairu przypomina nam o groźbach unicestwienia nas. W rzeczywistości jednak tamto było to znacznie bardziej poważne. Zarówno Liga Arabska, jak przywódcy wszystkich krajów sąsiednich oznajmili jednoznacznie, że planem jest unicestwienie. Powtarzam: unicestwienie. Aroganckie gadanie? Biorąc pod uwagę fakt, że świat arabski i muzułmański zajmował się niekończącymi się wzajemnymi masakrami, było zupełnie jasne, że to, co robili samym sobie – i robią nadal – zrobią także Izraelowi.

Musimy więc pamiętać jedną rzecz: alternatywą zwycięstwa było unicestwienie. Wybaczcie więc nam, że zwyciężyliśmy. Bo okupacja bez unicestwienia jest lepsza niż unicestwienie bez okupacji.


"Nasz cel jest jasny: wymazać Izrael z mapy świata"

Państwa arabskie nigdy nie zaakceptowały istnienia państwa Izrael, ani przez chwilę. Nie było okupacji od 1949 do 1967 r., ale nie założyli państwa palestyńskiego, ponieważ przywódcy arabscy nie chcieli kolejnego państwa. Chcieli Izraela. Ani przez moment nie ukrywali swoich zamiarów.

Nowy etap zaczął się w 1964 r. Na tle konfliktu o źródła wody Liga Arabska zebrała się w Kairze i oznajmiła: ,,... kiedy zostaną zakończone wspólne arabskie przygotowania militarne, będą one stanowić praktyczne środki dla ostatecznego zlikwidowania Izraela".

Minęły dwa lata i ówczesny syryjski minister obrony, Hafez Assad, który potem został prezydentem Syrii, oznajmił: "Uderzymy w osiedla wroga, zamienimy je w pył, wybrukujemy drogi arabskie czaszkami Żydów". Aby wymazać jakiekolwiek wątpliwości, dodał: ,,Jesteśmy zdecydowani nasycić tę ziemię waszą (izraelską) krwią i wrzucić was do morza".   

Dziewięć dni przed wybuchem wojny Naser powiedział: "Naród arabski chce walczyć. Naszym podstawowym celem jest zniszczenie państwa Izrael" Po dwóch dniach prezydent Iraku, Abdul Rahman Arif, dołączył do gróźb: "To jest nasza szansa... nasz cel jest jasny: wymazać Izrael z mapy świata".

Dwa dni przed wybuchem wojny założyciel i przywódca OWP, Ahmad Shukieri, powiedział: "Ktokolwiek przeżyje, pozostanie w Palestynie, ale moim zdaniem nikt nie pozostanie przy życiu". Czy ktokolwiek myśli na poważnie, że to były gołosłowne deklaracje? Czy ktokolwiek sądzi, że ich zamiarem była oświecona okupacja? Czy ktokolwiek wyobraża sobie, że nie byłoby masowej rzezi jak ta, którą Egipt przeprowadził w Jemenie, a później w Biafrze?


Hussein: Żadnych rozkazów unicestwienia, "na ile wiem"

W celu zrozumienia, że nie były to fałszywe wypowiedzi, należy zanotować, że na spotkaniu po wojnie między ambasadorem Izraela w Londynie, Aharonem Remezem, a brytyjskim ministrem spraw zagranicznych, Georgem Brownem, Remez powiedział, że Izrael przechwycił dokumenty armii jordańskiej z rozkazami operacyjnymi z 25 i 26 maja, około dwa tygodnie przez wybuchem wojny, które zawierały rozkazy eksterminacji populacji cywilnej w społecznościach, które planowano okupować. Wtedy wierzono, że to istotnie się uda.

Nie jest jasne, powiedział wówczas Remez, czy Hussein był świadomy tych rozkazów, ale były bardzo podobne do rozkazów unicestwienia wydanych przez armię egipską. Pisze o tym zarówno Michael Oren w książce o wojnie 6-dniowej, jak Miriam Joyce w książce o stosunkach Husseina ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, jak również dr Moshe Elad w książce Core Issues in the Israeli-Palestinian conflict. Początkowo Hussein z miejsca odrzucił informację o rozkazach unicestwienia, ale potem dodał: "Na ile wiem". 


Wyraźne i proste fakty

Dni mijały. Groźby nasilały się. Coraz więcej żołnierzy wysyłano na Synaj. Więcej krajów arabskich dołączało się do koalicji. Nie jest jasne, czy Naser naprawdę chciał wojny, pisze Oren w swojej książce. On jednak i kraje arabskie, robili wszystko, co było w ich mocy, by pogorszyć sytuację. Apetyt Nasera rósł i natychmiast po zablokowaniu cieśniny oświadczył:
,,Skoro udało nam się przywrócić warunki, jakie istniały przed 1956 r. (Cieśnina Tirańska jest zablokowana), Bóg z pewnością pomoże nam i wezwie nas do przywrócenia sytuacji, jaka istniała przed 1948 r."
Icchak Rabin, który był wówczas szefem sztabu, powiedział rządowi, że "to będzie trudna wojna... Będzie wiele strat". Oceniał, że 50 tysięcy ludzi zostanie zabitych. Oren, który przeczytał niemal wszystkie odtajnione dokumenty, wnioskuje: "Dokumentacja pokazuje, że Izrael chciał zapobiec wojnie ze wszystkich sił i że aż do dnia przed bitwą próbował powstrzymać wojnę na wszystkie możliwe sposoby – nawet za cenę ciężkich strat strategicznych i ekonomicznych". To są fakty. Ale ci, którzy piszą na nowo historię, zwyciężają.

Debata polityczna o kontrolę izraelską nad terytoriami doprowadziła do sytuacji, w której opinie polityczne zakłócają badanie faktów. Debata polityczna jest ważna. Jest z całą pewnością uprawniona. Nie ma jednak potrzeby zmieniania historii, by uzasadnić postawę polityczną. Powinno być odwrotnie: fakty powinny wpływać na stanowisko polityczne. A fakty są wyraźne i proste: przywódcy państw arabskich nie tylko wygłaszali deklaracje o unicestwieniu mieszkańców Izraela, ale nawet przygotowali rozkazy operacyjne.

Arab leaders did plan to eliminate Israel in Six-Day War
Ynet News, 29 maja 2017
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska




Ben-Dror Jemini 

(ur. 1954 w Tel Awiwie) jest prawnikiem, historykiem i publicystą wielu izraelskich dzienników (m.in. Maariw, Jediot Achronot), a także wykładowcą, który zajmuje się m.in. wpływem antyizraelskiej propagandy.
Pochodzi z rodziny Żydów wypędzonych z Jemenu.
Ben-Dror Yemini jest zwolennikiem pogłębiania dialogu z Palestyńczykami. Od wielu lat opowiada się za niepodległym państwem palestyńskim.




ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

jeden z niewielu zachodnich dziennikarzy, ktorzy stoja po stronie israela: giulio meotti...

What would have happened had Israel lost the 1967 Six Day War?
The shadow of the seventh day continues to hover over the future of Israel


The battlefront in Jerusalem was opened. Arab legions launched 6,000 shells on Jewish Jerusalem, starting with Kibbutz Ramat Rachel and Mount Scopus. The Knesset and the Prime Minister's residence were also hit. Over 900 buildings were damaged, including the Hadassah Hospital in Ein Kerem, where the famous windows of the artist Marc Chagall were removed but suffered cracks and a hole blasted in one of them. The roof of the Dormition church on Mount Zion was also hit. More than a thousand civilians were injured, 150 seriously, 20 of them died.

http://www.israelnationalnews.com/Articles/Article.aspx/20595
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

jeszcze troche zdjec z tej wojny...







givat ha-tachmoshet




dzieci buduja okopy w gan Shmuel



dzieci kibucu dan w schronie



napelnianie workow piaskiem nalezalo do kobiet...





ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)

dana

hel ha-avir opublikowal dzisiaj z okazji rocznicy wojny 6-dniowej to video:


https://www.youtube.com/watch?v=apndIStIV9g
ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)