artykul gabriela albiaca w hiszpanskiej gazecie abc o zamachu w jerozolimie:

Started by dana, January 11, 2017, 01:24:05 PM

Previous topic - Next topic

dana

nie znam hiszpanskiego, artykul zostal przetlumaczony na hebrajski, a ja to przetlumaczylam na polski, bo warto uslyszec taki glos wlasnie z europy... powinien byl byc przetlumaczony na niemiecki/angielski/francuski/polski/na wszystkie europejskie jezyki...


to samo ale inaczej...

nie ma przypadkow rownosci w wojnie. i dobre uczucia sa maska tego, ktory sie zalozyl i przegral.

pedzaca w kierunku ludzi ciezarowka w jerozolimie: 4 zabitych. nie bardzo rozni sie od tego, co dzieje sie w tych dniach w europie. ale w jerozolimie uzbrojona obrona przeciwko napastnikowi jest natychmiastowa i zabojca zlikwidowany zanim zdazyl zakonczyc swoja mordercza droge. to jest rzeczywiscie bardzo inne. albo walczysz, albo jestes zabity. albo stajesz naprzeciw wroga, albo wrog cie zabija. to jest zasadnicza roznica miedzy israelem a europa: miedzy mlodym panstwem demokratycznym, ktore sie nie wstydzi byc takim a miedzy starym kontynentem, ktory wymyslil demokracje ponad dwa wieki temu i jak widac stracil chec lub sile do jej obrony.

kazdy obywatel israel wie, ze on wciaz zyje, bo jego zycie to walka z bronia w reku. kazdy obywatel europejski nie wie co zrobic z bronia innego, oprocz bycia celem.

72 lata po tym, jak zostala uratowana od nazistow przez zolnierzy amerykanskich, europa jest nadal bez wojska. i bez korzystania z zadnej sieci obrony, ktora zapewnia nowoczesna armia. masowe mordy w paryzu, nicei i berlinie umiescily w swietle reflektorow nieobecnos europejskiego wywiadu, ktore ledwo pracuja.

jihadysci ktorzy zabili w charlie hebdo i podczas przedstawienia w bataclan poruszali sie bez problemu miedzy belgia i francja, noszac ze soba materialy wybuchowe, bron i amunicje, bez niebezpieczenstwa bycia nekanym krytyka 'rasistowska' przez sily bezpieczenstwa. morderca z berlina poruszal sie wczesniej po polowie europy zanim tylko przypadkowo zostal zlikwidowany w polnocnych wloszech.

nie ma islamisty ktory by nie wiedzial dzisiaj jak latwo jest zrobic  masowe mordowanie na kontynencie.

europa przegrywa ta wojne. to byloby glupota nie przyznac sie do tego. fantazje przegranego w jego marzeniach spoleczenstwa zakonczyc prymitywizm wojny moga tylko doprowadzic do tego.

nie. wojna nie jest anekdota ktora mozna usunac z ludzkiego zachowania. ten mowiacy ssak, ktorym jestesmy, to wyjatkowo brutalny gatunek drapieznika. ktory w obliczu niebezpieczenstwa bycia zabitym powstrzymuje sie od zabicia. calkiem przeciwko jego woli. jesli w europie pulsuje choc jeden atom woli przezycia, tylko upor w stworzeniu poteznej armii moze to zapewnic.

w israelu morderca przy kierownicy wie, ze nie dojedzie dalek zanim kula cywila oderwie mu glowe. w europie on wie, ze pogra w kregle do zmeczenia, zderzy sie albo skonczy mu sie benzyna. taka to roznica miedzy spoleczenstwem, ktore chce zyc w wolnosci a spoleczenstwem, ktore juz nie chce nic. nie, nie ma przypadkow rownosci w tej wojnie.

http://www.abc.es/opinion/abci-mismo-distinto-201701101654_noticia.html 

ona jest jak ten mur wokol izraela ktorego gola glowa nie rozbijesz
(forumowicz melord o mnie)