Licznie 
My w tym roku z mężem we dwoje w domu, w asyście jedynie psiaków i kotów. Jakoś nie mieliśmy ochoty na seder w synagodze... Od roku nie ma rabina, atmosfera paskudna, szarogęszą się osoby, które nawet nie są członkami społeczności. Ech, niefajnie się zrobiło.

My w tym roku z mężem we dwoje w domu, w asyście jedynie psiaków i kotów. Jakoś nie mieliśmy ochoty na seder w synagodze... Od roku nie ma rabina, atmosfera paskudna, szarogęszą się osoby, które nawet nie są członkami społeczności. Ech, niefajnie się zrobiło.

